"Mity emerytalne"
Belka, Komorowski, Fedak, Kaczyński - wszyscy mówią, by nie podnosić ustawowego wieku emerytalnego, tylko wprowadzić tzw. elastyczny wiek emerytalny. Sęk w tym, że w nowym systemie nie da się tego zrobić. Jedynym sposobem jest podniesienie granicy ustawowej do 65 lat lub więcej dla obojga płci - pisze Bartosz Marczuk.
- Polacy chcą reform, ale nie wierzą rządowi
- Unia: Pracujcie na starość, bo pożałujecie
- Belka: Tam, gdzie trzeba, należy ciąć
- Ekonomiści: Polsce grozi grecki scenariusz
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Piątek 2012-05-25

temp. min 5°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Komisja Europejska zaapelowała wczoraj o wydłużanie aktywności zawodowej. Mówi do krajów UE: nie tylko podnoście wiek emerytalny, ale dopasowujcie go do wydłużającego się czasu trwania życia. U nas z propozycji zrównania wieku emerytalnego wycofują się po kolei członkowie rządu. Karierę robi za to formuła – elastyczny wiek emerytalny. W ten sposób kandydaci na prezydenta unikali m.in. odpowiedzi na pytania dotyczące podnoszenia wieku emerytalnego kobiet.
Problem polega na tym, że bez podniesienia wieku emerytalnego kobiet tego rozwiązania nie da się wprowadzić. Chyba że znów chcemy dezaktywizować stosunkowo młode osoby. Wokół elastyczności odchodzenia na emeryturę narosło wiele mitów, które trzeba wyjaśnić.
W Szwecji od 61 lat
Mit pierwszy. Wprowadzamy bez podnoszenia wieku emerytalnego. Elastyczny wiek emerytalny to nic innego jak swego rodzaju przywilej odejścia z rynku pracy przed uzyskaniem powszechnego wieku emerytalnego. Jest jednak obłożony zastrzeżeniem, że przyznane wtedy świadczenie jest niższe. Tak jest m.in. w Szwecji, gdzie taki wiek zaczyna się od 61 lat, ale normalny to 67 lat dla obojga płci. U nas na razie jest 60 lat dla kobiet i 65 dla mężczyzn.
Jeśli więc rząd chciałby wprowadzić elastyczny wiek emerytalny, musiałby znów dać prawo do odchodzenia na świadczenia osobom przed ukończeniem tego wieku. Jest to nie tylko sprzeczne z apelem Komisji, danymi demograficznymi czy pogarszającą się wypłacalnością systemów emerytalnych. Trzeba wszak pamiętać, że dopiero co – w styczniu 2009 roku – zlikwidowaliśmy w ZUS powszechne emerytury dla 55-letnich kobiet i 60-letnich mężczyzn.
Wprowadzenie wieku elastycznego jest więc możliwe dopiero po podniesieniu ustawowego wieku emerytalnego kobiet. Wtedy ich wiek wynosi np. 65 lat, ale mogą odejść wcześniej, godząc się na niższe świadczenie. Tym bardziej że w Polsce – ze względu na charakter systemu emerytalnego – taki quasi-elastyczny wiek emerytalny już istnieje. Nie trzeba więc wprowadzać jakiś wielkich zmian w sposobie liczenia emerytur.
czytaj dalej >>>


























~autor2010-07-12 16:56
Zlikwidować przymusowe składki emerytalne i każdy pójdzie na nią kiedy będzie chciał.
Ale wtedy nici z niewolniczej pracy i głodowych emerytur i to was boli, utrata kontroli a co za tym idzie utrata władzy nad pospólstwem to tego się boją hieny i pasożyty.
~pracownik2010-07-12 16:51
Nie musicie nam płacić emerytur tylko oddajcie nam nasze składki i przestańcie wymuszać miesięczne składki.
Ale na to nie pójdziecie bo na tym okradaniu pracowników sporo zarabiacie.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!