Dziennik Gazeta Prawana logo

Kim są "przyjaciele" Roberta Sowy? Po aferze restaurator trafił na medialnego grilla

17 czerwca 2014, 18:22
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Robert Sowa
Robert Sowa/Media
Robert Sowa to jeden z najbardziej rozpoznawalnych kucharzy w Polsce. Afera podsłuchowa złamie mu błyskotliwą karierę w kulinarnym biznesie czy wręcz przeciwnie - pomoże w promocji autorskiej knajpy? Restaurator na razie jest obiektem szczególnego zainteresowania mediów. I nie o "mizianiu" spod znaku kolorowych pisemek tu mowa.

Robert Sowa latami ciężko pracował na swoją pozycję. Karierę gastronomiczną rozpoczął w rodzinnym Krakowie - najpierw jako kelner potem kucharz. Tuż przed 1989 roku wyjechał do Austrii, gdzie terminował u słynnej w branży hotelarsko-gastronomicznej rodziny Kammerlander w tyrolskim Gerlos i Rasthaus Muehle w Bad Ischl.

Po powrocie do Polski osiadł w hotelu "Jan III Sobieski" i szefował tamtejszej kuchni przez 17 lat.  W tym czasie nie tylko gotował, ale inwestował we własny wizerunek - mistrza kuchni i kreatora wykwintnych smaków. Przez lata był kucharzem polskiej reprezentacji, a od 2009 do 2012 skomponowane przez niego menu było serwowane w samolotach Polskich Linii Lotniczych LOT. Pisał książki, kręcił programy telewizyjne w największych stacjach i coraz mocniej "błyszczał". 

Jego medialna kariera jest imponująca. Robert Sowa gotował już z Polskim Radiem w ramach ich słynnej letniej trasy, współpracował z Radiem ZET, miał własny kącik kulinarny w śniadaniowym programie TVN, a potem w TVP, dowodził nawet kulinarnym reality show.

Jego życiorys aż kipi od kulinarnych laurów - w roku 2004 wspólnie z Maciejem Kuroniem i Marcinem Budynkiem, Sowa ustanowił rekord Guinnessa w kategorii największa grillowana ryba, a w roku 2008 z Maciejem Kuroniem i Jarosławem Uścińskim - w kategorii największy symbol euro z sushi. Ponadto właściciel najgłośniejszej dziś restauracji w Polsce ma tytuł honorowy Kulinarnego Instytutu Francuskiego, jest też laureatem prestiżowej nagrody „Oskar Kulinarny". Wszystkie jego sukcesy, odznaczenia i narody długo by wymieniać.

W 2010 roku - jak mawiał w wywiadach - spełniło się jego największe marzenie. Sowa otworzył autorską knajpę na warszawskim Dolnym Mokotowie. 

6440087-wejscie-do-restauracji-sowa-i.jpg
Wejście do restauracji "Sowa i Przyjaciele"

Restaurację "Sowa i Przyjaciele" natychmiast odwiedzać zaczęły VIP-y - rekomendacje słynnemu szefowi wystawiła nie tylko celebrycka śmietanka, ale i polityczne VIP-y.

przyznał w wywiadzie z Onet.pl Robert Sowa już po wybuchu afery podsłuchowej.

Nie dziwi więc, że to właśnie w jego restauracji nagrano opublikowane przez "Wprost" rozmowy prominentnych polityków, w tym spotkanie szefa NBP, Marka Belki i ministra spraw wewnętrznych, Bartłomieja Sienkiewicza. CZYTAJ WIĘCEJ>>>

Sowa zarzeka się, że nie miał o tym zielonego pojęcia, a podsłuchową aferę przypłacił zdrowiem. W oświadczeniu Robert Sowa przekonywał, ze nie zajmuje się polityką, tylko "serwowaniem potraw w najlepszym wydaniu". W wywiadach zapewniał też, że swój personel zna od kilku lat i starannie ich sprawdzał - zwłaszcza menedżera VIP Roomów, gdzie zasiadali politycy.

Ale to właśnie ten człowiek został aresztowany przez ABW. Media szybko doniosły, że Łukasz N. wcześniej opiekował się VIP-roomami w innej warszawskiej knajpie i to on wysyłał politykom SMS-y z zaproszeniami do restauracji szefa.

Od wybuchu afery medialne zainteresowanie restauracją słynnego kucharza zmieniło swój charakter. Mało kogo interesuje dziś menu w knajpie, jej wystrój czy kuchenna filozofia właściciela. Większość dziś pyta, kim są tajemniczy "przyjaciele", którzy założyli z nim knajpiany biznes. Już nie jest kolorowo i miło jak w telewizji śniadaniowej.

Zaczęło się prześwietlanie. Dziennikarze zdążyli już opisać nie tylko szemraną historię samego miejsca, które wybrał Sowa, ale doszukać się rosyjskiego wątku w jego działalności.

Jak pisze portal tvp.info restauracja "Sowa i Przyjaciele" pojawiła się w miejscu kultowej knajpy Dolnego Mokotowa "Karczmy Słupskiej". Jej częstymi gośćmi byli przedstawiciele gangu mokotowskiego. Stołeczny gang urządził tam swego rodzaju punkt konsultacyjny, gdzie m.in. ustalano strefy wpływów. – – opowiada tvp.info Jarosław Sokołowski ps. Masa, świadek koronny, który pogrążył gang pruszkowski.

Dopiero, gdy "Karczma Słupska" została sprzedana i przejął ją Robert Sowa, gangsterzy zmienili miejscówkę.

Portal wPolityce.pl napisał z kolei o zagadkowym adresie, z którego korzysta spółka - Studio Kulinarne Roberta Sowy - - czytamy w portalu.

Chodzi o budynek przy ul. Sobieskiego 100 w Warszawie, należący do Federacji Rosyjskiej i nazywany "szpiegowem", ze względu na mieszczący się tam Club 100, do którego dostęp mają jedynie posiadacze rosyjskiego paszportu.

Sam Sowa w wywiadach podkreśla, że jego restauracja jest najbezpieczniejsza w Polsce, bo "sprawdzana jest z każdej strony" i ma nadzieję że klientów nie straci. PR-owcy mają na ten temat różne zdania, Jedni wieszczą Sowie i jego knajpie sukces, twierdząc że dzięki aferze tylko zyska na popularności i przejdzie do historii, niczym "Pędzący królik", inni są bardziej sceptyczni.

- mówi Marta Biernacka - Miernik z Agencji Medialnej i dodaje, że przynajmniej przez jakiś będą oni zdecydowanie bardziej ostrożni w podejmowaniu kontrowersyjnych tematów w takich lokalach.

*autorka nie jest spokrewniona z Robertem Sową

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj