Dziś premier Ukrainy ogłosił o jawnej interwencji wojsk rosyjskich na Ukrainie. Prorosyjskich separatystów wspierają tam regularne oddziały armii rosyjskiej. Ukraińskie wojsko jest w defensywie. Ekspert podkreśla, że chociaż Kreml oficjalnie twierdzi, że na Ukrainie nie ma rosyjskich wojsk, to w ostatnich dniach zachowuje już coraz mniej pozorów - używa na terytorium Ukrainy wszelkiej możliwej broni konwencjonalnej i swoich żołnierzy. 

Adam Balcer nie spodziewa się radykalnych kroków ze strony społeczności międzynarodowej, które mogłyby zatrzymać rosyjską inwazję. Na Radzie Bezpieczeństwa ONZ usłyszymy kolejne deklaracje - przewiduje. Jak dodaje, zachód może się zdecydować na wprowadzanie kolejnych stopniowych sankcji. Ale nie będą to, jego zdaniem, sankcje które mogą poważnie uderzyć w rosyjską gospodarkę.

CZYTAJ WIĘCEJ: Co się dzieje na Ukrainie? RELACJA NA ŻYWO>>>

Zdaniem eksperta, Kreml jest zdeterminowany, aby destabilizować sytuację na Ukrainie. Dlatego, jak zaznacza, Kijów jest praktycznie bezradny. Adam Balcer podkreśla, że Ukraina może wstrzymać akcję militarną na wschodzie kraju i wówczas de facto zgodzi się na istnienie terytorium o statusie mołdawskiego Naddniestrza. Ukraina, jak dodaje, może też nadal prowadzić operację wojskową ze świadomością, że Rosja będzie wspomagać separatystów i robić wszystko, aby destabilizować sytuację na wschodzie Ukrainy.

Premier Ukrainy chce pilnego zwołania posiedzenia Rady Bezpieczeństwa ONZ. W piątek, w sprawie sytuacji na Ukrainie pilne spotkanie zwołuje OBWE