Nie wierzę, że Jarosław Kaczyński wierzy, iż wybory zostały sfałszowane. Tak jak naprawdę nigdy nie wierzył, że w Smoleńsku dokonano zamachu – komentuje Katarzyna Kolenda-Zaleska na łamach „Gazety Wyborczej”.

To nie wybory są oszukane, ale Jarosław Kaczyński celowo oszukuje opinię publiczną. Absolutnie cynicznie i z premedytacją wmawia jej, że rządząca partia, a raczej cała koalicja była w zmowie i sfałszowała wyniki – dodaje dziennikarka TVN.

Zdaniem Kolendy-Zaleskiej prowadzona przez Kaczyńskiego obliczona na podważenie rzetelności i uczciwości instytucji państwa musi przynieść katastrofalne skutki. Także dla PiS, jeśli w przyszłości zamierza on rządzić – zaznacza publicystka i podsumowuje:

Jarosław Kaczyński jest doświadczonym politykiem i obywatelem. Żył w komunizmie wiele lat i dokładnie wie, na czym polegają sfałszowane wybory. Teraz tworzy fałszywą mitologię po to, by na niej budować następne dwie kampanie – w wyborach prezydenckich i parlamentarnych.