W rozmowie z TOK FM Agnieszka Holland stwierdziła, że PiS zakłamuje katastrofę smoleńską i nie jest to jedyny przykład manipulowania. Wśród innych wymieniła m.in. nowelizację ustawy o IPN.

- Głębszym sensem, który odnajdują Polacy, jest bycie ofiarą. Musimy, więc odzyskać pozycję głównej ofiary w historii II wojny na świecie. Nie możemy się zgodzić na to, by Żydzi byli główną ofiarą. Przepisuje się, więc historię na nowo, robi się z Polaków naród Sprawiedliwych. Minister Gliński odgrywa w tym zupełnie fatalną rolę - mówiła Holland.

Jej zdaniem PiS nie postawił na kulturę, ale na rewolucję kulturalną. - Polega ona na tym, że to, co było wartością polskiej kultury, ma zostać zglajszaltowane i zmienione w jakiś nacjonalistyczny, pseudopatriotyczny bełkot. To nie jest postawienie na kulturę, to próba zgwałcenia kultury - tak jak zgwałcili demokrację, trójpodział władzy, jak gwałcą historię – powiedziała.

Dodała, że tą sferą, której PiS jeszcze nie opanował do końca, są media. I choć jej zdaniem są jeszcze redakcje, które są niezależne, to wkrótce może się to zmienić. - Jeśli damy Jarosławowi Kaczyńskiemu czas, to on jest w rozwalaniu tak dobry, że to wszystko zniszczy i zbuduje przedziwne państewko króla Ubu: Polska, czyli nigdzie - stwierdziła Holland, nawiązując do słynnego dramatu Alfreda Jarry'ego z 1888 roku pod tytułem "Ubu Król, czyli Polacy".