Dziennik.plPolityka

Sobota, 26 maja 2012

Imieniny: Filipa, Pauliny, Eweliny

Trybunał na ratunek esbeckim emeryturom

2010-01-13 | Ostatnia aktualizacja: 21:17 | Komentarze: 0 | skomentuj

Przed Trybunałem Konstytucyjnym twardy orzech do zgryzienia. Sędziowie sprawdzają, czy ustawa "dezubekizacyjna", przez którą 41 tysięcy funkcjonariuszy SB straciło wysokie emerytury, jest zgodna z konstytucją. Jeśli uznają, że łamie ona prawa nabyte, esbecy odzyskają dawne świadczenia.

Pogoda

POLSKA

Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady: śladowe opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Ustawę do Trybunału Konstytucyjnego zaskarżyli posłowie Lewicy, argumentując, że odbiera ona emerytom prawa nabyte i stosuje odpowiedzialność zbiorową. A to - ich zdaniem - jest wbrew konstytucji.

Sędziowie dziś przyjrzą się tej sprawie. Rozprawie przewodniczy prezes Trybunału Bohdan Zdziennicki, sędzią-sprawozdawcą jest Andrzej Rzepliński. Salę rozpraw wypełniła tłumnie publiczność, wśród których jest wielu byłych oficerów służb Polski Rzeczpospolitej Ludowej, między innymi ostatni szef wywiadu PRL gen. Henryk Jasik, a także byli szefowie MSW z lat 90. - Krzysztof Kozłowski i Andrzej Milczanowski.

W swej skardze posłowie Lewicy podnoszą, że prawo do emerytury jest konstytucyjnym prawem jednostki, do którego odnosi się zasada ochrony "praw słusznie nabytych". Według Lewicy, ustawa rażąco obraża zasadę zaufania obywatela do państwa, z której wynika zakaz tworzenia przepisów "rażąco niesprawiedliwych". Zdaniem skarżących, ustawa uznała, że wszyscy pełniący służbę w organach bezpieczeństwa PRL nie zasługują na uprawnienia ustawy o zaopatrzeniu emerytalnym. Lewica uznaje to za przejaw odpowiedzialności zbiorowej i przyjęcia zasady domniemania winy.

Zdaniem Lewicy, ustawa "nosi znamiona represyjności", bo arbitralnie stwierdza, iż wszyscy funkcjonariusze organów bezpieczeństwa PRL działali przeciw wolności narodu, wobec czego podlegają sankcji obniżenia emerytury. Według Lewicy, ustawa narusza konstytucyjną zasadę proporcjonalności, bo wprowadza "wygórowaną sankcję" wobec osób, którym nie sposób zarzucić jakiekolwiek przewinienia, oprócz bycia funkcjonariuszami przed 1990 r. Zdaniem Lewicy, ustawa narusza ponadto konstytucyjną zasadę równości, bo nie rozróżnia między osobami, które uzyskały świadczenia emerytalne przed i po 1990 r.

Zdaniem posłów PO, autorów ustawy ze stycznia 2009 r., jest ona zgodna z konstytucją, a esbeckie emerytury nie są "prawami słusznie nabytymi". Według PO, zasady sprawiedliwości społecznej naruszał fakt, że funkcjonariusze służb specjalnych PRL dostawali wyższe świadczenia niż zwykli emeryci, którzy często byli ich ofiarami. W preambule ustawy zapisano, że "funkcjonariusze organów bezpieczeństwa pełnili swoje funkcje bez ponoszenia ryzyka utraty zdrowia lub życia, korzystając przy tym z licznych przywilejów materialnych i prawnych w zamian za utrwalenie nieludzkiego systemu władzy". Podkreślono też, że samozwańcza Wojskowa Rada Ocalenia Narodowego służyła utrwalaniu systemu komunistycznego w Polsce.

Czytaj dalej >>>

Źródło: dziennik.pl
123następna »

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    «