"Plan Tuska? Pozostanie pustym bytem"
Były premier nie szczędzi słów krytyki obecnemu. Zdaniem Leszka Millera przedstawiony przez Donalda Tuska plan naprawy finansów to "zbiór życzeń sygnowanych przez Kancelarię Prezesa Rady Ministrów", który "pozostanie pustym bytem medialnym w modnym dziś stylu 'powiedz i zapomnij'".
- "Decyzja Tuska jak drugie expose"
- Migalski: Tusk jak Putin
- Tusk o szefie PiS: Chłop niech się cieszy
- "Rządy Tuska straciły usprawiedliwienie"
- Prezydent chce być inny niż Tusk
- "Economist" wychwala Polskę i rządy Tuska
- Niemcy chwalą decyzję Donalda Tuska
- Lekarze będą musieli mieć kasy fiskalne
- Zadaj pytanie Tuskowi przez internet
- Z tymi ministrami Tusk się pożegna
- Premier o wzroście: To nie propaganda
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Premier na Politechnice Warszawskiej był uroczy i z miną czarodzieja opowiadał bajki. Puszczając oko do zgromadzonej publiczności tokował w manierze: <Nie pytaj - nie mów>. Nie pytaj, czy znowu wciskamy ludziom kit, a my nie powiemy, że i owszem. W dodatku zachowywał się jak lider opozycji, który wprawdzie wie, co trzeba zrobić, ale nie martwi się jak" - wytyka Tuskowi Miller.
Jak pisze były premier na swoim blogu w Onecie, przedstawione przez Donalda Tuska propozycje nie mają "akceptacji rządu, większości sejmowej, ani koalicji PO-PSL". "Życzenia premiera, nazwane Planem Rozwoju i Konsolidacji Finansów, nie mogą być traktowane poważnie nie tylko dlatego, że nie ma tylu głosów w Sejmie, aby je uchwalić, ale ponieważ nie dotykają istoty rosnącego dramatu finansów publicznych" - przekonuje Miller.
Dlaczego tak sądzi? Według niego pomysły Tuska "nie dotyczą w ogóle wydatków stałych, które stanowią trzon długu publicznego, zaś wydatki niesztywne dalej będą rosnąć tyle, że wolniej - nie więcej niż 1% rocznie". Miller wylicza m.in., że nie będzie reformy KRUS, a kasy fiskalne dla prawników i lekarzy kosztować będą 120 mln zł i nie wiadomo, czy wydatek ten się zwróci.
"Pozostałe <nowe> zapowiedzi to przepisane z dwoma wyjątkami fragmenty unijnych programów operacyjnych, lub prezentowane już zwiastuny podczas kampanii do Parlamentu Europejskiego i podsumowania dwóch lat rządu Tuska. Dwa wyjątki to groźna dla finansowej wiarygodności Polski zapowiedź kreatywnej księgowości zmieniającej zasady obliczania długu publicznego i śmieszny postulat powołania ministra do pilnowania innych ministrów" - pisze Miller na blogu.
"O sztandarowym projekcie Tuska z czasów opozycji - podatku <3 razy 15>, ani mru, mru. Zamiast tego słowa, słowa, słowa, słowa" - krytykuje były premier obecnego szefa rządu.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!