Sarkozy przemówi do... pustego krzesła
Minister Michał Kamiński potwierdził doniesienia DZIENNIKA. 6 grudnia nie dojdzie do spotkania Lecha Kaczyńskiego i Nicolasa Sarkozy'ego. To już przesądzone. W tym czasie polski prezydent będzie przebywał z wizytą w Azji - powiedział prezydencki minister.
- Jestem zdziwiony, że Sarkozy jednak przyjedzie
- Premier zastąpi Lecha Kaczyńskiego
- Kumys ministra i prezydenta
- Prezydent chce uciec przed Sarkozym
- Rząd spokojny, bo wyszkolił prezydenta
- Dolniak: Kaczyński nadweręży wizerunek Polski
- Co samotny prezydent powie Unii o euro
- Niesiołowski: Prezydent ucieka przed Sarkozym
- Prezydent Francji upomina Kaczyńskiego
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Kamiński powiedział, że strona francuska zaproponowała, żeby prezydenci spotkali się 6 grudnia w Polsce. Kancelaria Prezydenta od początku uprzedzała jednak, że w tym czasie Lech Kaczyński ma odwiedzić Azję i tej wizyty nie może przesunąć.
>>> Przeczytaj tekst DZIENNIKA: Prezydent chce uciec przed Sarkozym do Japonii
"Od początku mówiliśmy stronie francuskiej, że niestety na 6 grudnia przypada wizyta prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Azji, przygotowywana od roku, łącznie z audiencją u cesarza Japonii. Ze względów dyplomatycznych było to bardzo trudno zmienić, gdyż ta wizyta obejmuje trzy kraje: Japonię, Mongolię i Koreę Południową" - mówił Kamiński. Lech Kaczyński będzie przebywał w Azji do 1 do 7 grudnia.
Prezydencki minister pytany, czy rozważany jest inny termin spotkania prezydentów Polski i Francji, odparł, że Lech Kaczyński "jest przekonany, że spotka się z Sarkozym".
Sarkozy kilkakrotnie zapowiadał, że 6 grudnia odwiedzi Polskę i spotka się z Lechem Kaczyńskim. Francuski prezydent miał przekonywać polskiego prezydenta do ratyfikacji traktatu lizbońskiego.
Sarkozy przylatuje do Polski 6 grudnia, ponieważ jest to dzień, w którym w Gdańsku będzie obchodzona 25. rocznica przyznania Nagrody Nobla Lechowi Wałęsie. Prezydent Francji chciał połączyć oba wydarzenia: wziąć udział w uroczystościach w Trójmieście, a później w Juracie przekonywać do Lizbony Kaczyńskiego. Teraz musi zmienić swoje plany.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!