Korupcja w Ministerstwie Obrony Narodowej?
Czy w Ministerstwie Obrony Narodowej dochodzi do korupcji? Julia Pitera, która odpowiada za walkę z kupowaniem stanowisk oraz decyzji, zamierza sprawdzić, czy w konkursach organizowanych w agencjach i spółkach podległych resortowi obrony faworyzowani są ludzie Platformy Obywatelskiej.
- Szef MON tłumaczy się z posad
- Szef MON odpowie za zarzuty o korupcję?
- Stanęły serwery naszej armii
- "Antyprezydencka zagrywka ministra obrony"
- Pojedziemy na wojnę nawet bez zgody ONZ
- Minister obrony: Nie handluję posadami
- Agenci CBA wejdą do resortu obrony
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Od nowego roku prezesem zarządu Grupy Hoteli WAM - spółki powstałej po wydzieleniu 21 hoteli z majątku Wojskowej Agencji Mieszkaniowej - został Marcin Dulian. Miesięczna pensja to ok. 17 tys. zł. brutto. Dulian przyznaje, że od wielu lat przyjaźni się z szefem resortu obrony Bogdanem Klichem. "Poczytuję to sobie za zaszczyt. Moja kariera życiowa nie zależy od koneksji. Nie jestem członkiem Platformy" - zaznacza w rozmowie z onet.pl.
Członkami PO są za to inne osoby, które w ubiegłym roku wygrały konkursy w podległych MON agencjach. We wrześniu 2008 r. dyrektorem krakowskiego oddziału WAM został Grzegorz Lipiec - sekretarz małopolskiej PO i wieloletni współpracownik Klicha. Był jedynym kandydatem startującym w konkursie. Podobnie było w przypadku krakowskiego radnego PO Grzegorza Stawowego, który w lipcu 2008 r. zasiadł w fotelu dyrektora oddziału Agencji Mienia Wojskowego w Krakowie.
Stawowy i Lipiec nie są jedynymi politykami PO z Krakowa, którzy dostali stanowiska w agencjach MON. Przed rokiem Bogdan Klich powołał do rady nadzorczej WAM Katarzynę Góralczyk, zastępcę przewodniczącej krakowskiej dzielnicy Stare Miasto. Natomiast w październiku członkiem rady nadzorczej spółki Zespół Zarządców Nieruchomości WAM został radny Krakowa Kajetan d’Obyrn.
Julia Pitera zapewniła, że wnikliwie zbada sprawę. "Ciąg zdarzeń z udziałem działaczy małopolskiej PO nasuwa podejrzenie, że nie były one dziełem przypadku" - uważa. Minister Bogdan Klich nie chciał komentować podejrzeń o faworyzowanie ludzi PO w nadzorowanych przez MON agencjach.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!