Normalnie kadencja parlamentu upływa jesienią 2011 roku. Ale w drugim półroczu Polska będzie przewodniczyła Unii Europejskiej, a zmiana rządu w trakcie przewodnictwa niekorzystnie wpłynęłaby na efektywność prac. Stąd propozycja skrócenia kadencji parlamentu.

Okazuje się, że również aż 62 procent ankietowanych życzyłoby sobie w Polsce władzy jednej partii, która wreszcie mogłaby od początku do końca zrealizować swój program - wynika z cytowanego przez "Rzeczpospolitą" sondażu Instytutu Badania Opinii Homo Homini.

Badanie przeprowadzono w tych dniach na ogólnopolskiej próbie 1006 dorosłych osób.