"Gazeta Wyborcza" bez swojej legendy
Helena Łuczywo, współzałożycielka i legenda "Gazety Wyborczej", odeszła na emeryturę. Choć jej pożegnanie odbyło się już rok temu, dopiero w ostatnim weekendowym wydaniu gazety jej nazwisko po raz pierwszy zniknęło z redakcyjnej stopki.
- Książka reporterów "Wyborczej" plagiatem?
- Lesław Maleszka, gwiazda esbecji
- Pani na Agorze
- Michnik i Geremek bronią Lecha Wałęsy
- "Wyborcza" humanitarna tylko dla agentów?
- "To się skończy jak 13 grudnia"
- Michnik przyznał mi, że Maleszka to agent
- Łuczywo: Ja pier... i zapisuję się do KPN
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 0°C max. 23°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"W ostatnim czasie rzadko widywana jest w redakcji, ale to nie oznacza, że jej znaczenie zmalało" - mówi nam osoba z kierownictwa "Gazety".
Od początku istnienia "Wyborczej" Łuczywo była zastępcą redaktora naczelnego Adama Michnika. W sprawach redakcyjnych zawsze grała pierwsze skrzypce. Interesowała się wszystkimi powstającymi tekstami, decydowała o czym i jak "Gazeta" napisze. Znana z pracoholizmu - w pracy zjawiała się pierwsza, wychodziła ostatnia. Nadzorowała między innymi powstanie regionalnych oddziałów "Gazety". Jej dzieckiem i oczkiem w głowie był portal Gazeta.pl.
Z funkcji członka zarządu Agory zrezygnowała dopiero w 2004 roku, gdy "Gazetę Wyborczą" zdetronizował powstały rok wcześniej "Fakt". Ogłosiła wówczas, że zamierza skoncentrować się na pracy w redakcji "Gazety" i funkcji zastępcy redaktora naczelnego. Jej rola nie osłabła - przeciwnie, w związku z chorobą i rekonwalescencją Michnika, pełniła de facto rolę naczelnego.
Spekulacje na temat odejścia Łuczywo i Michnika pojawiły się już kilka lat temu. Ostatnio dwa lata temu, tuż przez 18. urodzinami "Wyborczej". Przewidywano, że decyzja zostanie ogłoszona podczas corocznego balu "Gazety". Miejsce Michnika i Łuczywo mieli zająć redaktorzy, którzy już kilka miesięcy wcześniej zostali przyjęci do grona wicenaczelnych: Jarosław Kurski, o którym mówiło się, że to człowiek Michnika, i Paweł Ławiński. Tak się nie stało.
O tym, że ani wiek emerytalny, ani nowa rola w życiu osobistym (została babcią) w żaden sposób nie są w stanie zmniejszyć roli Łuczywo, dobitnie świadczy przykład sprzed kilku dni. Gdy wybuchła afera wokół książki "Odwet" autorstwa dziennikarzy "Gazety" i pojawiły się oskarżenia, że książka jest plagiatem, to właśnie Łuczywo miała wydać werdykt o dalszym losie autorów. Ostatecznie postanowiła, że nie zostaną wyrzuceni z Agory.
>>>Książka "Odwet" idzie na przemiał
Według miesięcznika "Forbes" Helena Łuczywo należy do najbardziej wpływowych kobiet w Polsce - w ubiegłym roku na 5. miejscu. Notowana była także na liście najbogatszych Polaków tygodnika "Wprost".





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!