Kłótnia zamiast obrad komisji śledczej
Posiedzenie sejmowej komisji śledczej do spraw nacisków zamieniło się w polityczną kłótnię. Posłowie PiS oburzyli się na prowadzącego obrady Sebastiana Karpiuka, który ich zdaniem utrudniał byłemu wiceprokuratorowi generalnemu złożenie niewygodnych dla Platformy zeznań.
- Rządy infantylnej pupy
- PiS: Ćwiąkalski robił nagonkę na Ziobrę
- Ziobro chce "zbadania nacisków rządu Tuska"
- Engelking znokautował komisję Karpiniuka
- Sejmowi śledczy pogrążyli się w inwektywach
- PiS chce wyrzucić PO z komisji śledczej
- Kurski wyleciał z komisji do spraw nacisków
- Posłanka PO: Mularczyk to skarżypyta
- Mularczyk: Informacje o Czumie do nas docierały
- Dlaczego Kurski wyleciał z komisji
- Platforma ma dokumenty na Ziobrę
- Jacek Kurski rezygnuje, bo ma dość
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 0°C max. 23°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Żeby można było poznać prawdę, niezbędne jest umożliwienie świadkom skorzystania z podstawowych, zagwarantowanych w konstytucji praw: prawa do swobodnej wypowiedzi w zakresie odpowiadania na pytania" - powiedział na specjalnej konferencji poseł PiS Zbigniew Ziobro. Jego zdaniem posłowie PO i PSL utrudniali Engelkingowi złożenie zeznań, gdyż - jak ocenił - są one dla nich niewygodne.
"Gdy Engelking mówi niewygodne rzeczy dla PO o tym, jak mogło dochodzić do manipulacji, (...) politycy PO przerywają przesłuchanie, non stop wytrącają prokuratora z równowagi. Mamy do czynienia z sytuacją absurdalną" - wtórował mu Arkadiusz Mularczyk.
"Panie Karpiniuk, pan się urodził 50 lat za późno. Pan by mógł zrobić fantastyczną karierę... na Rakowieckiej" - tak sposób prowadzenia obrad speckomisji podsumował Jacek Kurski. Na Rakowieckiej w Warszawie jest więzienie, za PRL trafiały tu ofiary UB i SB.
W politycznej awanturze zaginęły zeznania Jerzego Engelkinga. A powiedział on, że nie był świadkiem nielegalnych nacisków na prokuratorów ani na funkcjonariuszy służb specjalnych. Jak mówił, "wykorzystanie prokuratury do celów politycznych" nie miało miejsca, gdy pełnił funkcję zastępcy prokuratora generalnego.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!