Czesław Kiszczak winny, ale bezkarny
Czesław Kiszczak, minister spraw wewnętrznych w czasach PRL, jest winny dyskryminacji wyznaniowej - uznał warszawski sąd. Kiszczak w 1985 roku zwolnił z pracy milicjanta za to, że ten zawarł ślub kościelny. Mimo orzeczenia sądu Kiszczak pozostanie bezkarny.
- "Kiszczak to zwykły tchórz"
- Kiszczak: Solidarność niczego nie wywalczyła
- "Kiszczak zachował się jak winny"
- Kiszczak: Zwalczałem zło po stronie władzy
- Lewica widzi w 22 lipca "dzień wyzwolenia"
- Tak Kaczyński żartował z Kiszczakiem
- "Kiszczak był oświeconym szefem milicji"
- Kiszczak: stan wojenny uratował gospodarkę
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
To dlatego, że w grudniu 1989 roku została ogłoszona amnestia dla tych, którzy popełnili przestępstwa zagrożone wyrokiem nie wyższym niż dwa lata pozbawienia wolności. A właśnie tyle groziło w czasach PRL za dyskryminację wyznaniową.
>>> Kiszczak: Jestem chory leżę w łóżku
Śledztwo przeciwko Kiszczakowi wszczął Instytut Pamięci Narodowej. Prokuratorzy Instytutu zarzucili szefowi MSW zbrodnię komunistyczną i zwolnienie z przyczyn wyznaniowych Tadeusza M., sierżanta milicji drogowej w Tucholi. Wyrzucono go ze służby, bo zawarł ślub kościelny. Co więcej w rodzinie jego żony było trzech księży, w tym jeden mieszkający we Francji. Formalnym powodem zwolnienia był ważny interes służby.
W śledztwie gen. Kiszczak nie przyznawał się do zarzutu. Podkreślał, że na wypisie z rozkazu nie ma jego podpisu. Szef MSW konsekwentnie na rozprawach się nie pojawiał, skarżył się na na złe zdrowie. Sąd prowadził sprawę pod jego nieobecność.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!