Dziennik.plPolityka

Czwartek, 16 lutego 2012

Imieniny: Danuty, Julianny, Daniela

Skrzypczak: Nie daruję zarzucania kłamstwa

2009-08-18 | Ostatnia aktualizacja: 03:20 | Komentarze: 0 | skomentuj
Skrzypczak: Nie daruję zarzucania kłamstwa

Skrzypczak: Nie daruję zarzucania kłamstwa Fot. MAKSYMILIAN RIGAMONTI / Inne

Gen. Waldemar Skrzypczak - który w wywiadzie dla DZIENNIKA ostro skrytykował wojskową biurokrację - pod naciskiem szefa MON oddał się do dyspozycji prezydenta. Ale nie złożył broni. "Jeszcze wszystkiego nie powiedziałem. Jeżeli ktoś mi zarzuca, że kłamię, to nie daruję" - mówi DZIENNIKOWI.

Pogoda

POLSKA

Czwartek 2012-02-16

temp. min -13°C max. 2°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Politycy i generałowie byli wstrząśnięci ostrymi słowami Skrzypczaka. Najbardziej minister obrony, bo to jego urzędników w rozmowie z DZIENNIKIEM krytykował dowódca Wojsk Lądowych. "Ci ludzie znają wojnę tylko z kina" - oświadczył Skrzypczak. Zarzucał, że przez nich żołnierze w Afganistanie nie mają sprzętu i dlatego giną w walce.

>>> Klich: Generałom marzą się złote klamki

"Jestem rozżalony postawą generała. To, co powiedział w wywiadzie, powinien był powiedzieć mnie. A tego nie zrobił" - powiedział nam Bogdan Klich.

Ale generał twierdzi, że o wszystkim informował zwierzchników. "Jeszcze wszystkiego nie powiedziałem. Jeżeli ktoś mi zarzuca, że kłamię, to tego nie daruję. Informowaliśmy przełożonych o brakach sprzętu. Trzy opasłe teczki leżą w archiwum Wojsk Lądowych. Pisma dotyczą śmigłowców, samolotów rozpoznawczych i innej broni. Pierwsze z nich nosi datę 15 października 2007 r. Pisma były powtarzane co kilka, kilkanaście tygodni" - mówi nam generał.

Minister Klich nie darował Skrzypczakowi wywiadu. Jeszcze wczoraj polecił szefowi Sztabu Generalnego gen. Franciszkowi Gągorowi, by wezwał dowódcę na dywanik. Ostra rozmowa generałów zaczęła się po 15. Na wstępie Gągor powiedział Skrzypczakowi, że stracił on zaufanie kierownictwa MON. Ale Skrzypczak nie podał się do dymisji. Zdecydował, że oddaje się do dyspozycji prezydenta. Rozmowa trwała raptem 15 – 20 minut. Skrzypczak wyjechał ze Sztabu Generalnego tylną bramą.

>>> Twórca GROM: W MON rządzi beton

Nieoczekiwanie Gągor wezwał Skrzypczaka wczoraj na jeszcze jedno spotkanie. Z naszych informacji wynika, że szef sztabu liczył, iż dowódca Wojsk Lądowych zmieni decyzję, czyli z miejsca odejdzie ze stanowiska. Jednak Skrzypczak wymówił się sprawami rodzinnymi i wojskowi rozmawiali tylko przez telefon.

Teraz piłka jest po stronie prezydenta. Czy odwoła Skrzypczaka na miesiąc przed końcem jego kadencji? "Czekamy na wniosek od Bogdana Klicha z wyjaśnieniem, o co chodzi w sytuacji" - mówi nam szef BBN Aleksander Szczygło. Dowiedzieliśmy się, że prezydent nie chce zabierać głosu do czasu pogrzebu kapitana Daniela Ambrozińskiego, który w zeszły poniedziałek zginął w potyczce z talibami.

>>> Przeczytaj wywiad z gen. Waldemarek Skrzypczakiem

Platforma Obywatelska popiera ministra Klicha i żąda, by Dowódca Sił Lądowych wytłumaczył się przed sejmową komisją obrony. Skrzypczaka popierają za to wojskowi. "MON- rządzi beton i minister Klich stoi po jego stronie" - uważa generał Sławomir Petelicki, twórca jednostki specjalnej GROM. Na internetowych forach wojskowych trwa manifestacja poparcia dla Skrzypczaka: "Pan generał jest symbolem odwagi i dbałości o podwładnych" - to jeden z wpisów na Niezależnym Forum o Wojsku.

Michał Majewski, Paweł Reszka
Źródło: Dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    Walentynki w
Dziennik.pl Walentynki w Dziennik.pl
    «