Dziś Komorowski zakończył kolejną, trzydniową rundę rokowań z Amerykanami ws. warunków stacjonowania amerykańskich wojsk w naszym kraju (tzw. umowa SOFA).

"Jest spory postęp, zbliżyliśmy nasze stanowiska. Nie wykluczam, że uzgodnimy wszystko na przełomie września i października" - mówi Komorowski. Przyznał jednak, że wciąż najważniejszym problemem spornym są zasady płacenia podatków przez Amerykanów a także warunki, na jakich amerykańscy żołnierze będą podlegali polskiemu prawu i będą sądzeni przez polskie sądy. Ale i tu udało się osiągnąć spory postęp.

>>> Patrioty posłużą Amerykanom, nie Polakom

Wczoraj po raz pierwszy amerykańskiej delegacji przewodził negocjator mianowany przez Baracka Obamę, prawnik Kurt Abend. "Większa otwartość jest widoczna" - przyznał po rozmowach z Abendem minister Komorowski. Zapowiedział, że następna runda rokowań odbędzie się we wrześniu w Waszyngtonie.

Właśnie wtedy powinno być jasne, czy amerykański prezydent zamierza kontynuować projekt tarczy anty-rakietowej i zbudować bazę w Redzikowie. Decyzję podejmie na podstawie raportu o celowości i kosztach takiego rozwiązania, jakie przygotuje mu Pentagon oraz opinii w tej sprawie Narodowej Rady Bezpieczeństwa.

>>> Sikorski o rakietach z USA: Jest ekstra

Jednak, jak tłumaczy Stanisław Komorowski, niezależnie od tego, czy w Polsce zostaną zbudowane wyrzutnie tarczy anty-rakietowej, czy też do tego nie dojdzie, bateria "Patriotów" pojawi się w naszym kraju.