Konfrontacja odbędzie się bez udziału mediów na posiedzeniu zamkniętym komisji. O przeprowadzenie konfrontacji wnioskował poseł PO Krzysztof Brejza. Przeciwni byli przedstawiciele PiS.

Jak poinformował PAP szef komisji śledczej Andrzej Czuma (PO), chodzi o wyjaśnienie rozbieżności w zeznaniach obu świadków. Brejza dodał, że "chodzi o wykaz połączeń w CBA i sprawę pozyskiwania billingów dziennikarzy".

Jak napisała na początku lipca "Gazeta Wyborcza" Wąsik 43 razy zlecał pobieranie billingów i danych o abonentach. Według nowego kierownictwa Biura, nie ma po tym śladu w aktach śledztw. Informacje o zainteresowaniach Wąsika wykazami połączeń telefonicznych ujawnił obecny szef CBA Paweł Wojtunik. Mówił o tym na jednym z zamkniętych posiedzeń komisji ds. nacisków.

Wąsik zeznał pod koniec czerwca, że pobierał billingi dziennikarza "Gazety Wyborczej" Bogdana Wróblewskiego. Podkreślił, że nie złamał w tym przypadku prawa.

Ponadto posłowie w piątek, na zamkniętym posiedzeniu, kolejny raz przesłuchiwali b. szefa MSWiA Janusza Kaczmarka. Pytali go głównie o akcję "Cele". Część świadków komisji, m.in. dziennikarz Robert Zieliński, zeznała, że podczas tej operacji służby "w sposób ewidentny" nadużywały swoich uprawnień. Zdaniem Zielińskiego wyłudzono m.in. zgodę na podsłuchy. Sprawa "Cele" dotyczyła zagrożenia bezpieczeństwa b. ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry i Kaczmarka.

Komisja oprócz konfrontacji Wojtunik - Wąsik ma jeszcze w lipcu przesłuchać Ziobrę. Czuma zapowiada, że projekt raportu komisji przedstawi w pierwszym tygodniu sierpnia.