Nie miałem racji w sprawie ACTA - przyznał Donald Tusk na konferencji w kancelarii premiera. Przyznał, że nie spodziewał się tak wielkich protestów po podpisaniu umowy.

To wszystko kazało mi i moim pracownikom przemyśleć tę sprawę jeszcze raz - dodał szef rządu. Stąd zmiana decyzji co do ACTA. Teraz Donald Tusk już nie chce ratyfikacji umowy w polskim parlamencie. Co więcej, nie chce ratyfikacji w całej Europie.

Dlatego premier będzie namawiał przywódców Europejskiej Partii Ludowej w Parlamencie Europejskim do odrzucenia ACTA.

Wysłałem dzisiaj list do wszystkich przywódców partii, które współpracują z PO i PSL w ramach tak zwanej Europejskiej Partii ludowej, to są wszyscy premierzy, pani kanclerz Niemiec, prezydenci niektórych państw i szefostwo EPL, z propozycją odrzucenia ACTA w tym kształcie, jaki został wynegocjowany przez Komisję Europejską i pod którym także my złożyliśmy podpis i przeprowadzenie zdecydowanie głębszej debaty niż do tej pory, zanim podjęlibyśmy pozytywne decyzje o jakiś regulacjach - zapewnił Donald Tusk.

Pomyłka nie jest domeną głupców - podsumował swoją zmianę stanowiska premier.