Instrukcje biura prasowego PiS dla posłów, trafiły do sieci - informuje "Gazeta Wyborcza". Na pięciu stronach dokumentów można znaleźć, co ma mówić i myśleć polityk o wszystkim, co dzieje się w Polsce - od komentarzy o mecenasie Rogalskim do prorodzinnego programu partii.

Jeśli więc polityka PiS dziennikarze zapytają o głosowanie na szefa PO, ma do on do wyboru kilka odpowiedzi. Może nazwać je kpiną, propagandą, albo powiedzieć, że takie wybory, jaka partia. Jeśli jednak dziennikarze będą go naciskać, to powinien, jak wynika z instrukcji, powiedzieć, że wybory nie są ważne, bo dla Polaków nic się nie zmieni, a PO musi odejść.

Ostrzej mają posłowie opozycji wypowiadać się w sprawie szczytu klimatycznego. Tusk kłamie, kpiąc sobie, że PiS oskarża go o spisek razem z ONZ w sprawie wyboru daty szczytu - wynika z instrukcji. Trzeba być albo prowokatorem, albo idiotą, aby wybrać datę szczytu na 11 listopada, kiedy tysiące Polaków chcą świętować - ma mówić polityk.

Posłowie PiS mają też winić Tuska za to, że spada liczba Polaków. Polacy chcą mieć dzieci, jednak od sześciu lat rząd Tuska sukcesywnie utrudnia życie polskim rodzinom, zwiększa koszty życia, podnosi podatki, robi wszystko, aby Polacy nie decydowali się na dzieci. To efekt przykręcania śruby najbiedniejszym Polakom - można wyczytać w dokumencie, do którego dotarła gazeta.

Według instrukcji, ma dostać się też prezydentowi. Jeśli porównamy prezydenturę Komorowskiego i lata, kiedy prezydentem był śp. Kaczyński, to dziś mamy fasadowego urzędnika z czekoladowym orłem. Natomiast w czasach Lecha Kaczyńskiego obserwowaliśmy odważną, przemyślaną politykę zagraniczną, mądre budowanie wspólnoty i patriotyzmu - radzą autorzy instrukcji politykom PiS.