Jarosław Gowin kandydatem na prezydenta kraju?  Prawdziwe mogą się okazać słowa największego wroga byłego ministra sprawiedliwości?

Ale przecież Jarosław Gowin miał się starać o prezydenta Krakowa i takie informacje do mnie dotarły. Zresztą on sam to wielokrotnie deklarował.

Polityczne ambicje Gowina, jeśli wierzyć Andrzejowi Biernatowi z PO, mają być większe….

Trudno jednak, żeby chciał się starać o fotel prezydenta Krakowa w 2014 roku, a potem już w 2015 roku - całego państwa. Przecież nikt nie głosowałby na prezydenta Krakowa, który chce pełnić tę funkcje kilka miesięcy. Poza tym, jak znam relacje między obu panami, to ostatnią rzecz w przypadku posła Biernata byłoby rzecznikowanie Gowinowi.

A jest w ogóle możliwy scenariusz, że były minister sprawiedliwości staje w szranki z Bronisławem Komorowskim?

(Śmiech). Należę, do pokolenia, które fascynowało się piosenkami Agnieszki Osieckiej i dlatego posłużę się cytatem z jednej z jej z nich: Każdemu wolno marzyć. A tak poważnie: jak znam kompetencje polityczne i intelektualne Gowina, to nie sądzę, by przypisywanie mu takich planów miało sens.

Prezydent obserwuje z niepokojem, to co się teraz dzieje w PO?

Nie, a jeśli pyta Pani o rywalizację w PO, to ta w ostatnich tygodniach była zrozumiała. Mieliśmy przecież do czynienia z wyborami powszechnymi i dwoma kandydatami. Przecież nawet drużyna piłkarska na treningu może się podzielić na dwa zespoły i strzelać sobie gole. Natomiast w meczu z innymi drużynami, nikt takich goli nie strzela.

Rozumiem, że Gowin dalej razem z premierem będzie grał w jednej drużynie?

Na to liczę. I choć mam lewicowe przekonania, to byłemu ministrowi sprawiedliwości dobrze życzę - w mojej ocenie Gowin najlepiej może się realizować w PO, będąc jej prawoskrzydłowym. Znaczącego zawodnika na prawym skrzydle Platforma przecież potrzebuje.

Poseł Biernat jest jednak innego zdania. Co więcej, dowodzi, np. że Jarosław Gowin z PO chce być wyrzucony i sławi przedsiębiorców i broni OFE, by mieć pieniądze na kampanie…

Te i podobne sformułowania w ogóle mnie nie dziwią. Ale wiązałbym je z zakończona już kampanią na szefa PO. Teraz będziemy mieć do czynienia ze stonowaniem poglądów. PO wróci do czasów powyborczych.

Przed wnioskiem posła Biernata o wykluczenie Gowina z partii czy po?

Takiego wniosku - w moim przekonaniu-  w ogóle nie będzie. Nie wyobrażam sobie, żeby prośba Donalda Tuska, by takiego dokumentu nie składać nie została uwzględniona. W przeciwnym przypadku byłoby to działania nie tylko wbrew Gowinowi i Tuskowi, ale i całej Platformie.