Posłowie debatowali nad nim w Sejmie. Wicepremier, minister finansów Jacek Rostowski bronił zmian. Przyznał, że jego resort pomylił się w tej sprawie. Ale - jak dodał - pomyliły się także inne kraje, bowiem budżet znowelizowało w tym roku aż 11 członków Unii Europejskiej.

Zdaniem Rostowskiego, kluczowe były w tej sprawie szacunki Europejskiego Banku Centralnego. Ustalił on wysokość wzrostu gospodarczego w strefie euro w pierwszym półroczu na 0,5 procent PKB. Tymczasem wyniósł on minus 0,9 procent. Minister finansów mówił, że szacunki EBC są dla nas bardzo ważne, bo nasza gospodarka w znacznym stopniu zależy od strefy euro.

W opinii ministra, do nowelizacji przyczynił się też brak ekspansywnej polityki banku centralnego. Jacek Rostowski uważa, że w tym roku mogła ona kilkakrotnie obniżyć stopy procentowe. Brak tych akcji powoduje, że w Polsce są one jednymi z wyższych w Europie.

Minister finansów podkreślał też, że mimo cięć rząd prowadził działania sprzyjające wzrostowi. Chodzi o przedłużenie gwarancji na kredyty dla małych i średnich przedsiębiorstw, zliberalizowanie zasad przyznawania kredytów konsumenckich i mieszkaniowych oraz wprowadzenie elastycznego czasu pracy.