Apel Polski Razem ma związek z wczorajszym orzeczeniem Sądu Najwyższego, który uznał ważność wyroków wydawanych przez sędziów przeniesionych z jednego sądu do innego na podstawie decyzji wiceministrów, a nie ministrów sprawiedliwości. Jednocześnie Sąd Najwyższy zakazał takiej praktyki na przyszłość, wskazując szefa resortu sprawiedliwości jako jedynego władnego do podejmowania takich działań.

Jarosław Gowin stwierdził, że Sąd Najwyższy doprecyzował stan prawny i nie poddał się naciskom lobby sędziowskiego i tych środowisk, które próbowały zdyskredytować moje działania w Ministerstwie Sprawiedliwości.

Gowin liczy, że sędziowie, którzy nie orzekali, teraz zwrócą pobrane świadczenia za czas swojej bezczynności. Sąd Najwyższy potwierdził wczoraj, że nie było żadnego uzasadnienia dla niewypełniania przez sędziów ich obowiązków. Sędziowie nie są świętymi krowami.(..)Żadne wątpliwości nie usprawiedliwiają uchylania się sędziów przed wypełnianiem obowiązków wobec obywateli  - napisał Gowin.