W ubiegłym tygodniu prezydent Rosji Władimir Putin wysłał list do przywódców 18 unijnych krajów i przestrzegł przed możliwością wstrzymania dostaw gazu przez Ukrainę, bo zalega ona z płatnościami.

Polski minister powiedział, że odpowiedzią powinna być unia energetyczna. Jak podkreślał, te wydarzenia na Wschodzie, także list prezydenta Putina powinny nas zmobilizować do zrobienia tego, co i tak jest w naszym interesie, w interesie europejskich firm i konsumentów.

Aby stworzyć konkurencyjny rynek gazu w Unii, by znalazła ona sposoby na używanie swojej potęgi rynku na rzecz wynegocjowania lepszych warunków handlu gazem z Rosją - podkreślił polski minister.

Radosław Sikorski powiedział, że dyskusja w Luksemburgu będzie dotyczyć także kolejnych sankcji wobec Rosji za jej próby destabilizacji sytuacji na Ukrainie. Spodziewałbym się wydłużenia listy osób objętych sankcji finansowymi i zakazem wjazdu do Unii - dodał szef polskiej dyplomacji.

Radosław Sikorski ma dziś też zabiegać o wysłanie misji eksperckiej na Ukrainę, która pomóc zreformować policję i wymiar sprawiedliwości. To pomysł Polski, Wielkiej Brytanii i Szwecji, który jednak kilka krajów przyjęło z rezerwą. Hiszpania i Włochy uważały, że to byłoby powielanie misji OBWE i odczytywały propozycję jako niepotrzebną próbę antyrosyjskiej demonstracji.