Jak powiedział Kaczyński, w dłuższej perspektywie nie powinniśmy dopuszczać do sytuacji, w której gaz i ropę będziemy nadal kupowali z Rosji, tylko że za pośrednictwem Unii Europejskiej. Argumentował, że decydowałyby w takim wypadku inne kraje, które mają interesy w bardzo wielu wypadkach inne niż Polska.

Prezes Prawa i Sprawiedliwości dodał, że Polska samodzielnie mogłaby zapewnić sobie niezależność energetyczną. Wśród atutów naszego kraju wymienił: węgiel, gazoport, perspektywę rurociągu z Danii, zwiększenie wydobycia łupków i klasycznego gazu.

Z kolei Donald Tusk wśród swoich sześciu filarów unii energetycznej proponuje dywersyfikację dostaw, większe wykorzystanie łupków i węgla, wspólne negocjowanie zakupów surowców, wzmocnienie mechanizmów solidarności na wypadek odcięcia dostaw, zwiększenie dofinansowanie budowy infrastruktury energetycznej przez Wspólnotę i zapewnienie bezpieczeństwa sąsiadom Unii.

Dziś w Warszawie odbyło się spotkanie na temat bezpieczeństwa dostaw rosyjskiego gazu do Europy z udziałem przedstawicieli Unii Europejskiej, Rosji i Ukrainy. Konsultacje to pokłosie listu, który kilka tygodni temu prezydent Władimir Putin wysłał do przywódców 18 krajów. Zagroził w nim, że będą problemy z dostawami gazu z Rosji przez Ukrainę do Europy, bo Kijów zalega z płatnościami za gaz.