- Absolutnie ja nie traktowałam tego tymczasowo - stwierdziła Elżbieta Bieńkowska. Jak dodała, jest to dobrze działające ministerstwo, które sprawdzi się na najbliższe lata, a nie kilka miesięcy. Zaznaczyła, że po wielkich działaniach organizacyjnych i kadrowych nierozsądną decyzją byłoby podzielenie resortu.

Niespełna rok temu po połączeniu Ministerstwa Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej oraz Ministerstwa Rozwoju Regionalnego powstało Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju. Miało to związek między innymi z dymisją ówczesnego ministra infrastruktury Sławomira Nowaka. 

Według nieoficjalnych informacji, po powołaniu nowego premiera i rządu w planach jest powrót do starego układu.