Panie Tusk, dlaczego nie namaścił pan na premiera upadającej Polski Myszki Miki? Upadek byłby wtedy - chociaż dla dzieci - trochę weselszy i bardziej estetyczny. Który z tego ”rządu” umie czytać i pisać? Z kim tu gadać? - pytała w piątek na Facebooku Krystyna Pawłowicz. Posłanka PiS w ten sposób skomentowała wypowiedzi Ewy Kopacz, która przedstawiła ministrów swojego rządu.

Teraz celem jej ataków jest nowa szefowa MSW - Teresa Piotrowska.

- Pani Piotrowska, często odwołująca się do katolickich korzeni, publikująca zdjęcia z poświęcenia lokalu PO, zawsze w Sejmie głosowała przeciwko stanowisku, nauczaniu i interesom Kościoła Katolickiego - wskazuje.

Jak podkreśla, Piotrowska jest katoliczką-katechetką niepraktykującą, więc nie bójcie się jej media lewackie. Większość "katolików" z PO czy SLD np. pani Stanisława Prządka to "niepraktykujący" nauki społecznej Kościoła, są to osoby wręcz wrogo do niej nastawieni (pisownia oryginalna - red.), jak napisała w artykule opublikowanym na łamach "Frondy".

Pawłowicz wylicza przy tym, że nowa minister poparła dalsze prace nad zmianą kodeksu wyborczego, "który skandalicznie dyskryminuje Kościół katolicki, duchownych i wiernych katolików w ich prawach wyborczych i godzi w ich konstytucyjne wolności religijne” ("projekt zabrania m.in. agitacji wyborczej na terenie kościołów i miejscach kultu religijnego") czy też np. nad projektem ustawy o uzgodnieniu płci czy związkach partnerskich.