Unia Rynku Budowlanego, która skupia kilkanaście organizacji i firm, wysyła pismo, w którym domaga się zmian prawnych. Mają one ułatwić funkcjonowanie przedsiębiorstw budowlanych i oddalić groźbę bankructwa.

Pierwszy postulat dotyczy procesów sądowych, w których stronami są firmy budowlane i urzędy skarbowe. Jeden z sygnatariuszy listu, Andrzej Sadowski z Centrum imienia Adama Smitha powołuje się na głośny proces w Kamieniu Pomorskim. Uważa on, że jeśli w sprawach życia i śmierci można podjąć decyzję w krótkim czasie, jest to także możliwe w przypadku procesu o niezapłacone faktury.

Drugi postulat to wprowadzenie arbitrażu w sporach między firmami budowlanymi a skarbem państwa. Tu także chodzi o minimalizację strat budowlańców. Dziś takie sprawy niepotrzebnie trafiają do sądów. Ich rozpatrywanie trwa od kilku miesięcy do nawet kilku lat. Tak jak w przypadku budowy autostrad, kończą się upadłością firm.

Trzeci postulat dotyczy zrównania praw instytucji publicznych i firm budowlanych przy wyborze wykonawcy inwestycji. Autorzy listu twierdzą, że przeprowadzenie tych zmian zajmie pani premier kilkanaście minut.