Ewa Kopacz ma taką manierę upominania. A to upomni marszałka, a to kogoś z opozycji. Myślę, że niedługo zwróci uwagę panu prezydentowi. Niech się raczej weźmie do roboty - mówił w "Gościu poranka" w TVP Info Włodzimierz Czarzasty. To odpowiedź SLD na apel i spot premier w sprawie "nowej polityki" w Polsce. Czy na debacie pojawi się więc Leszek Miller, czy też SLD zignoruje premier? Jeśli kobieta zaprasza, to powinien niewątpliwie SLD ktoś reprezentować, dlatego że jesteśmy grzeczni mili i nie powinniśmy odmawiać - żartował.

Jego zdaniem, postępowanie szefowej rządu to element kampanii. Ja mam dystans do tego dosyć duży. Jak mówiliśmy, że ten rząd zostanie wybrany tylko po to, żeby przeprowadzić wybory, to Platforma mówiła: "nie, my jesteśmy po to, żeby zarządzać krajem, żeby rozwiązywać problemy". Tymczasem od miesiąca pani Kopacz niczego nie robi, tylko prowadzi kampanię wyborczą. Jeździ od miasta do miasta nie po to, żeby problemy rozwiązywać, tylko żeby zdobywać punkty dla PO - zauważył.

Stwierdził też, że Ewa Kopacz powinna uzdrowienie polityki zacząć od posłów swojej partii. Mam taką radę dla Ewy Kopacz - niech zaprosi marszałka Niesiołowskiego, bo on operuje takim językiem swarów bez przerwy. Niech zaprosi Janusza Palikota, który został wychowany przez Platformę i niech z nimi pogada na temat języka w polityce - podsumował. 

ZOBACZ TAKŻE: PiS odpowiada na pomysł Ewy Kopacz: Specyficzny i niebezpieczny apel>>>