Szef klubu PO uważa, że wystarczającym upamiętnieniem, jest pomnik na warszawskich Powązkach. - Nie jestem zwolennikiem tego, by budować w Warszawie pomnik poświęcony tej samej katastrofie - podkreślił polityk. 

Rafał Grupiński nie jest zdziwiony, że prezes PiS Jarosław Kaczyński nie otrzymał zaproszenia od Bronisława Komorowskiego w sprawie budowy pomnika. 

Szef klubu PO przypomniał, że lider PiS od lat odrzucał zaproszenia prezydenta.

- Wydaje się, że podtrzymuje swoją starą tezę o wyborze przez pomyłkę, więc proszę się nie dziwić, że prezydent nie zaprasza kogoś, kogo poglądy są z góry znane i kto ignoruje Radę Bezpieczeństwa Narodowego - powiedział Grupiński.

Jarosław Kaczyński podtrzymuje stanowisko, że pomnik smoleński może stanąć tylko na Krakowskim Przedmieściu. Jego zdaniem, pomnik powinien stanąć tam, gdzie gromadzili się Polacy tuż po katastrofie smoleńskiej.

Dziś prezydent Bronisław Komorowski zaprosił do Belwederu w sprawie budowy pomnika część rodzin ofiar katastrofy, która napisała do niego w październiku ubiegłego roku.

CZYTAJ TEŻ: Kaczyński wbija szpilkę prezydentowi? "Nie zostałem zaproszony" >>>