Chodzi o słowa Andrzeja Dudy, które padły w czwartek podczas uroczystości rocznicowych w Gdyni. – Za tę III RP po '89 roku, która nie umiała skazać sprawców tej zbrodni, jest wstyd, zwyczajnie wstyd – powiedział Duda, który oddawał hołd poległym przed pomnikiem Grudnia'70.

– Po tej wypowiedzi prezydenta właściwie nie mam wyboru. Zaczynam się wstydzić za ten demokratyczny wybór. I będę to powtarzał przy każdej okazji w kraju i za granicą – wyznał Wałęsa w rozmowie z Piotrem Kraśką w TVP Info.

Jego zdaniem w Polsce jest wiele rzeczy do poprawienia, ale przede wszystkim trzeba budować zgodę. – A on robi wszystko, aby Polaków dzielić, aby irytować, denerwować. Nie tak powinna wyglądać prezydentura. Nie tak powinien zachowywać się prezydent – przekonywał legendarny przywódca Solidarności.

– Po drodze musi być referendum dotyczące skrócenia kadencji parlamentu i prezydenta. Jeśli jest taki prezydent, to trzeba, jak najszybciej skrócić kadencję. Teraz jeszcze to się nie uda, bo ludzie uwierzyli w demagogię i populizm – ocenił.

Wałęsa stwierdził, że obóz rządzący czeka kryzys. – Zacznie się odpływ ludzi. I kiedy przeciwko będzie większość, trzeba zaproponować referendum. Będzie wygrane. Oni go nie zahonorują, ale będzie taki nacisk ulicy, że zostaną fizycznie wyrzuceni. Chciałbym tego uniknąć, dlatego wcześniej o tym mówię, bo taki finał jest nieunikniony. Jeśli będą taką drogą szli, to musi się tak skończyć – przekonywał.

Odniósł się też do sposobu wprowadzania reform. – Trzeba poprawiać. Mają wiele racji. Ale nie w taki sposób. W sposób otwarty i demokratyczny. A nie taki chamski. To trzeba poprawić – krytykował i dodał: – Jeśli tego nie zrobią – ostrzegam, zanotujcie – to się skończy wojną domową.