Karczewski nie miał wątpliwości w ocenie postawy Donalda Tuska w Smoleńsku sześć lat temu. - Jest zdrajcą pana prezydenta i to podtrzymuję. Zdradził pana prezydenta i pojechał do Putina. Ja tego Tuskowi nigdy w życiu nie wybaczę – powiedział marszałek Senatu w Radiu ZET.

Jak dodał, polskie władze nie powinny poprzeć Tuska w staraniach o drugą kadencję przewodniczącego Rady Europejskiej. - Ja jestem przeciwny. Nie powinien, za całą swoją działalność i postawę polityczną. Również za Smoleńsk – ocenił Karczewski i dodał, że to jednak rząd pełni ważna rolę przy podejmowaniu decyzji: – Nie wiem jaka będzie decyzja biało-czerwonej drużyny. Do tej pory głosowaliśmy zawsze za Polakami, niezależnie od tego, kto kandydował na ważne stanowisko. Ale tu jestem przeciwko. 

Karczewski odniósł się również do niedzielnej wypowiedzi Ewy Stankiewicz. Dziennikarka w trakcie uroczystości szóstej rocznicy katastrofy smoleńskiej powiedziała, że specjalnie dla Donalda Tuska "powinna być zastosowana najsurowsza z kar, którą powinno się przywrócić w polskim prawie na tę okoliczność". – Nie, no, ja jestem przeciwnikiem kary śmierci. Jestem zwolennikiem rzetelności, prawdy i rozliczenia. Jeśli ktoś popełnił błąd, to powinien odpowiedzieć – mówił marszałek Senatu.

Uznał również, za „bardzo prawdopodobne” postawienie Donalda Tuska przed Trybunałem Stanu. - To bardzo prawdopodobne, bardzo. Nie wiem, być może tak, poczekajmy na wyniki prac komisji – mówił polityk Prawa i Sprawiedliwości.