Oba sondaże zostały przeprowadzone mniej więcej w tym samym czasie. CBOS - 5-12 maja, TNS - 13-18 maja. Obie pracownie mały próby reprezentatywne, ogólnopolskie: CBOS 1,1 tys., TNS 900 osób. Obie przeprowadziły ankiety metodą twarzą w twarz.

Z badania TNS wynika, że PiS może liczyć na 39 proc. głosów (wzrost o 5 pkt. proc.), PO - 17 proc., Nowoczesna - 11 proc., a Kukiz’15 - 7 proc.  Tymczasem sondaż CBOS pokazuje, że PiS ma 34 proc. poparcia (spadek o 4 pkt. proc.), Nowoczesna - 18 proc., PO - 16 proc., a Kukiz - 8 proc.

- Badania nasze i TNS dzieli tydzień, który był bogaty w wydarzenia. Nasze wyniki są spójne: spada PiS-owi, rządowi, premier. Nie tylko spada poparcie dla PiS-u, ale też pogarszają się nastroje i przewidywania sytuacji w kraju. Więc nas nasz spadek notowań PiS-u nie dziwi. A TNS tylko trochę, takie wahania są naturalne. Ale my nie przywiązujemy do tego tak dużej wagi jak opinia publiczna. Czekamy na następne badania, wtedy się dowiemy, czy u nas wahnięcie było spowodowane tym, że pytaliśmy ankietowanych niejako w cieniu marszu KOD z 7 maja - a TNS w trakcie audytu rządów PO-PSL. Czyli czy to było wahnięcie kontekstowe, czy początek tendencji spadkowej – tłumaczy na gazeta.pl prof. Mirosława Grabowska, szefowa CBOS.

Urszula Krassowska, szefowa zespołu analiz TNS: - Jeszcze nie publikowaliśmy wyników oceny rządu, premiera i prezydenta, ale wiemy, że nasze wskaźniki też spadły.

Zdaniem Agnieszki Kwiatkowskie, socjologa z Uniwersytetu SWPS, różnice mogą wynikać ze: sposobu doboru próby, sformułowania pytań czy terminu badania.