"Wysyłając do Warszawy pisemną opinię na temat poważnych deficytów najnowszej polskiej reformy Trybunału Konstytucyjnego pierwszy wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej Frans Timmermans kontynuuje wdrożony w styczniu proces, na którego końcu może się znaleźć jedyna w swoim rodzaju katastrofa całego europejskiego projektu integracyjnego. (...) Eskalacji tej, w której byliby tylko przegrani, trzeźwi politycy i obywatele zarówno w Brukseli jak i w Polsce będą się starali za wszelką cenę zapobiec" - pisze gazeta.

"Z punktu widzenia Brukseli sygnały brzmiały dotąd pokrzepiająco; Komisja podejmowała w ostatnich tygodniach troskliwe wysiłki na rzecz rozwiązania (sporu)" - wskazuje dziennik.

"Teraz zwrócono się do polskiego rządu o zrewidowanie jego, ani korzystnego dla kraju, ani koniecznego z punktu widzenia polityki władzy, stanowiska w sprawie Trybunału Konstytucyjnego na tyle, by był możliwy kompromis do zaakceptowania przez wszystkich na zewnątrz. Jeśli nie sięgnie on po rozsądek, to rolą społeczeństwa obywatelskiego jako ostatniej instancji będzie uchronienie, poprzez konsekwentne protesty, siebie i swojego kraju przed katastrofą. Widać, że nieznane na razie zakończenie tej tragedii będzie poprzedzone długim teatralnym wieczorem" - zaznacza "Neue Zuercher Zeitung".