MON chce pozyskać przeciwlotnicze i przeciwrakietowe zestawy rakietowe średniego zasięgu, którym wojsko nadało kryptonim "Wisła". W kwietniu 2015 r. ówczesny rząd przyjął rekomendację MON do udzielenia rządowi USA zamówienia na dostawę zestawów Patriot produkowanych przez firmę Raytheon.

W poniedziałek Macierewicz powiedział PAP, że w rozmowach między Raytheonem a Polską Grupą Zbrojeniową strona amerykańska zgodziła się, "iż ponad 50 proc. wydatków będzie realizowanych przez dotychczasowe polskie podmioty gospodarcze przemysłu zbrojeniowego".

W związku z tym podpisujemy list intencyjny, który sprawia, że najbardziej prawdopodobnym przedsiębiorstwem i stroną, która będzie realizowała polski system obrony przeciwrakietowej, będzie przedsiębiorstwo Raytheon i rząd amerykański, z którym zawrzemy umowę - oświadczył szef MON. Zaznaczył, że "zobowiązanie strony amerykańskiej jest tutaj fundamentem zmiany, na której nam zależało".

Uzyskaliśmy przełom w tych rozmowach - ocenił Macierewicz. Dodał, że wciąż trwają negocjacje w sprawie docelowej umowy oraz ceny.

PGZ i Raytheon ogłosiły w poniedziałek w Warszawie, że został podpisany list intencyjny w sprawie rozszerzenia współpracy. Jak powiedział prezes polskiego koncernu Arkadiusz Siwko, dokument umożliwi PGZ wejście w globalną sieć dostaw firmy Raytheon, producenta systemu Patriot, a przez to daje szansę na transfer technologii i udział w budowie tarczy antyrakietowej.

Oznacza to, że minimum 50 proc. środków finansowych, które byłyby przez rząd polski dedykowane do programu Pariot, dzisiaj już zostaje w Polsce - powiedział Siwko. Według prezesa PGZ oznacza to możliwość transferu technologii i udział polskiego przemysłu także w innych projektach Raytheona, niezwiązanych z programem Wisła.

Prezes Raytheon Europe Bill Schmieder podkreślił, że model globalnej współpracy czyni jego firmę bardziej konkurencyjną, a Polska dysponuje ciekawymi technologiami i wykwalifikowanymi pracownikami. - Raytheon zawsze był za dzieleniem się zamówieniami, wraz z nadejściem nowego rządu uświadomiliśmy sobie nowe wymagania - powiedział.

Nowy list intencyjny włącza polski przemysł do programu Global Patriot, przewiduje także udział w programach modernizacji 220 zestawów Patriot używanych przez 13 państw. Strony mają przeanalizować możliwości współpracy nad technologiami radarowymi i rakietowymi. Schmieder zaznaczył, że 50-procentowy udział prac przy programie Wisła jest niezależny od proponowanego Polsce udziału w opracowaniu nowego niskokosztowego pocisku do zestawów Patriot.

Dotychczas polskie zakłady włączyły się w prace nad nowymi antenami systemu identyfikacji swój-obcy i nad routerem systemu łączności do zestawów Patriot; wcześniejsze porozumienia dotyczyły też możliwości udziału polskiego przemysłu w integracji i testach pocisków. Przed rokiem Raytheon ogłosił, że już pierwsze dwie baterie Patriot dla Polski, przewidziane jako rozwiązanie pomostowe do czasu dostaw systemu w docelowej wersji, mają zawierać elementy polskiej produkcji.

Według nieoficjalnych informacji w październiku ubiegłego roku - w trakcie wizyty w USA - polska delegacja była rozczarowana amerykańskimi propozycjami dotyczącymi ceny, zakresu transferu technologii i terminów dostaw. Jak mówił w lutym tego roku były wiceszef MON Czesław Mroczek (PO), poprzednia ekipa pozostawiła następcom decyzję o wystosowaniu ostatecznego zapytania o ofertę.

O wyborze zestawów Patriot rząd PO-PSL zdecydował w kwietniu 2015 r., poinformował o nim - tak jak o kwalifikacji śmigłowców Caracal do końcowych prób - prezydent Bronisław Komorowski. Wtedy też zapowiedziano, że dalsze negocjacje będą prowadzone między rządami Polski i USA. Według MON o wyborze amerykańskich zestawów Patriot dla systemu obrony powietrznej Polski zdecydowały względy techniczne, przemysłowe, wojskowe i polityczne. Oferta firmy Raytheon przebiła francuskie konsorcjum Eurosam złożone z tamtejszych oddziałów firm MBDA i Thales, proponujące system SAMP/T. We wcześniejszej fazie postępowania odpadła oferta amerykańsko-niemiecko-włoskiego konsorcjum MEADS International.

W poniedziałek wieczorem podczas imprezy #TweetupMON na Stadionie Narodowym w Warszawie Macierewicz pytany, kiedy może zostać rozstrzygnięte postępowanie w programie "Wisła", powiedział, że liczy, iż do końca tego roku. Podkreślił, że obietnica wydania 50 proc. nakładów w polskim przemyśle oznacza, że te pieniądze pójdą do polskich pracowników, zakładów i ostatecznie "do naszych kieszeni".

Oznacza to, że możemy myśleć o tym z punktu widzenia państwa, że cena jest o połowę niższa - oświadczył Antoni Macierewicz.

Pod koniec lutego 2016 r. mówił, że w sprawie obrony powietrznej resort nie rezygnuje z żadnej możliwości. - Rozmawiamy zarówno z konsorcjum MEADS, jak i z Raytheonem, bierzemy pod uwagę wszystkie możliwości. Oczywiście najbardziej jesteśmy zainteresowani współpracą z przedstawicielami przemysłu amerykańskiego i z rządem amerykańskim, to jest nasza główną opcja - powiedział wtedy minister. Wyraził nadzieję, że umowa zostanie podpisana jeszcze w tym roku.