We wtorek mija rok od wygranych przez PiS wyborów parlamentarnych. Wicemarszałek Sejmu, posłanka Nowoczesnej Barbara Dolniak oceniła na wtorkowej konferencji prasowej, że miniony rok pracy parlamentu, to przykład fatalnego roku, "w którym większość parlamentarna zrujnowała nie tylko prawo, ale zasady demokratycznego państwa".

PiS udowodniło, że w okresie nieprzekraczającym 12 miesięcy Polska stała się niechlubnym przykładem rujnowania podstawowych fundamentów demokracji - dodała.

Zapowiedziała, że Nowoczesna będzie sprzeciwiać się łamaniu zasad demokracji oraz "złym projektom ustaw". W przyszłej kadencji pociągniemy do odpowiedzialności wszystkich tych, którzy naruszają reguły konstytucji, którzy łamią konstytucję - zaznaczyła.

Wiceszefowa Nowoczesnej Katarzyna Lubnauer oceniła na konferencji, że miniony rok rządów PiS, to rok "chaosu, buty, arogancji i obłudy".

Niezrealizowane obietnice, poza 500+, chaos w prawie, chaos w finansach, chaos w administracji i obronności, nieudolność: wycofane podatki, tak jak podatek handlowy (..) zaniedbania w służbie zdrowia, brak działań i równocześnie niszczenie zamiast naprawiania edukacji, ośmieszanie Polski na arenie międzynarodowej, skazywanie na izolację w świecie, utrwalanie bezbronności, sabotaż dozbrojenia armii; rozpalanie ideologicznych sporów - mówiła Lubnauer o roku rządów PiS.

Ten rząd będzie incydentalny, mamy incydentalny rząd PiS - dodała.

Członek zarządu Nowoczesnej Paweł Rabiej stwierdził, że politycy jego partii mają wrażenie "takiego zarządzania Polską przez lunatyków, osoby, które nie wiedzę dokąd zmierzają, jaki cel chcą osiągnąć".

Dodał, że Nowoczesna zarzuca politykom PiS niekompetencję i brak odpowiedzialności. Ta niekompetencja polegająca na nieumiejętności zarządzania państwem widoczna jest właściwie w każdym obszarze - mówił.

Według Rabieja rząd premier Beaty Szydło obecnie "potyka się o własne nogi". Zostały trzy lata, to jest dobra wiadomość, ale te trzy lata chcemy zapełnić bardzo ciężką pracą, aby przedstawić wizję, która daje Polakom nadzieję na to, że możemy wspólnie odsunąć PiS od władzy - powiedział Rabiej.

Sekretarz klubu Nowoczesnej Monika Rosa powiedziała natomiast, że Nowoczesna była przez rok rządów PiS "twardą opozycją", m.in. kiedy PiS "zawłaszczał Trybunał Konstytucyjny" czy podczas czarnych marszów w obronie praw kobiet. Tą opozycją jesteśmy także, kiedy składamy projekty ustaw - dodała.

Rok temu Prawo i Sprawiedliwość wygrało wybory parlamentarne, zdobywając 235 mandatów poselskich i 61 senackich, co pozwoliło na samodzielne rządy. PKW podała, że w wyborach do Sejmu PiS otrzymało 37,58 proc., PO - 24,09 proc., Kukiz'15 - 8,81 proc., Nowoczesna - 7,60 proc. a PSL - 5,13 proc. Frekwencja w wyborach do Sejmu wyniosła 50,92 proc.; do Senatu - 50,91 proc.