Rada, będąca organem doradczym premiera w sprawach dotyczących terenów byłego obozu Auschwitz oraz innych miejsc zagłady w granicach Polski, zakończyła w czwartek dwudniowe obrady w Warszawie.

Zdaniem sekretarza Rady Marka Zająca, ciało to od początku działania uważa, że tereny byłych niemieckich, nazistowskich obozów koncentracyjnych i zagłady, które teraz znajdują się na terytorium Polski, ze względu na wymowę międzynarodową powinny być pod bezpośrednią opieką ministerstwa kultury bądź na zasadzie współprowadzenia z samorządem.

Miejsca te wymienia ustawa z 1999 r. o ochronie terenów byłych hitlerowskich obozów zagłady. Na liście znalazły się byłe obozy: Auschwitz, Majdanek, Stutthof, Gross-Rosen, Treblinka, Kulmhof, Sobibór i Bełżec. - Auschwitz-Birkenau, Stutthof, a także Majdanek i jego dwa oddziały – Sobibór i Bełżec, znajdują się już pod bezpośrednią opieką ministerstwa kultury. (...) Możemy tylko dziękować ministrowi za to, że (…) zabiega, by w przyszłości wszystkie wymienione w ustawie Pomniki Zagłady znalazły się pod jego kuratelą na zasadzie (...) wyłącznej odpowiedzialności lub współprowadzenia – mówił Marek Zając w rozmowie z PAP.

Jarosław Sellin podczas obrad przedstawił informacje o stanie prac nad przekształceniem instytucjonalnym muzeum obejmującego były niemiecki ośrodek zagłady w Treblince, a także przy tworzeniu nowych projektów upamiętnienia byłego ośrodka zagłady w Sobiborze i obozu w Płaszowie.

Muzeum Walki i Męczeństwa Treblinka jest obecnie oddziałem Muzeum Regionalnego w Siedlcach. Wiceminister mówił, że zostanie ono przekształcone w placówkę współorganizowaną przez resort kultury oraz samorząd Mazowsza. Zarząd województwa wyraził już na to zgodę. To samo musi jednak uczynić sejmik. Zdaniem Marka Zająca placówka może zostać przekształcona w przyszłym roku. - Myślę, że w roku 2017 będziemy mieli do czynienia z nową instytucją kultury, która będzie działała na zasadzie współprowadzenia przez samorząd i resort, przy merytorycznym wsparciu m.in. Żydowskiego Instytutu Historycznego – wyjaśnił.

Sekretarz Rady dodał, że trwają też prace nad nowym upamiętnieniem miejsca, na którym istniał ośrodek zagłady w Sobiborze. Od 2012 r. muzeum, które je obejmuje, jest oddziałem Państwowego Muzeum na Majdanku.

Tutaj trudno podać datę, ponieważ strony uczestniczące w projekcie: Polska, Izrael, Holandia i Słowacja, muszą zaakceptować korekty projektu, będące konsekwencją badań archeologicznych. Od początku było wiadomo, że archeolodzy będą pracowali, a projekt musi uwzględniać ich ustalenia. Oni odnaleźli m.in. ruiny komór gazowych. (…) Po akceptacji korekt można będzie zamknąć harmonogram. (…) Jednocześnie trwają przygotowania do realizacji zaakceptowanej części projektu. Dotyczy ona m.in. okolicy grobów masowych – powiedział Marek Zając.

Wiceminister wspomniał, że w sprawie godnego upamiętnienia niemieckiego obozu w Płaszowie, w którym Niemcy więzili Żydów, resort kultury blisko współpracuje z samorządem Krakowa. Zdaniem Marka Zająca ministerstwo znacząco wsparło finansowo m.in. przeprowadzenie po raz pierwszy na tym terenie badań archeologicznych. - Mam nadzieję - i są na to szanse - że w 2018 r. Płaszów zostanie godnie upamiętniony. W tym przypadku jesteśmy jednak na absolutnym początku. Wyniki badań archeologicznych dadzą nam odpowiedź, co można lub należy zrobić. Tam też wchodzą w grę kwestie własnościowe, bo nie cały teren należy do samorządu lub Skarbu Państwa – wskazał Marek Zając.

Podczas dyskusji członkowie Rady podnosili również kwestię stopniowego zanikania śladów po obozie koncentracyjnym Gusen w Austrii.

Dyrektor Muzeum Auschwitz Piotr Cywiński podczas spotkania Rady wspomniał o ostatnich wydarzeniach w kierowanej przez niego placówce. Mówił m.in. o rosnącej frekwencji w Miejscu Pamięci, które w ub.r. odwiedziło 1,72 tys. osób. - W tym roku liczba ta z pewnością zostanie przekroczona – podkreślił.

Zdaniem Cywińskiego najważniejszym wydarzeniem w 2016 r. była wizyta papieża Franciszka oraz ponad 155 tys. pielgrzymów Światowych Dni Młodzieży, którzy odwiedzali Miejsce Pamięci w ciągu 10 dni. - Było to największe logistyczne wyzwanie w prawie 70-letniej historii Muzeum – zaznaczył.

Dyrektor wspomniał o prowadzonych pracach konserwatorskich, które finansuje przede wszystkim Fundacja Auschwitz-Birkenau. Obecnie koncentrują się one głównie na dwóch murowanych barakach w byłym obozie Birkenau, a także na zabezpieczeniu jednej ze ścian rozbieralni komory gazowej i krematorium III.

Wicedyrektor Muzeum Andrzej Kacorzyk mówił o działaniach podległego mu Międzynarodowego Centrum Edukacji o Auschwitz i Holokauście. Podkreślił, że w połowie 2019 r. ukończona powinna zostać adaptacja budynku tzw. starego teatru na siedzibę Centrum.

W posiedzeniu uczestniczyła delegacja Narodowego Funduszu Republiki Austriackiej na rzecz ofiar Narodowego Socjalizmu, która przygotowuje projekt nowej austriackiej wystawy narodowej w Miejscu Pamięci Auschwitz. Ekspozycja w dotychczasowym kształcie została zamknięta. Zdaniem rzecznika Muzeum Bartosza Bartyzela na razie nie wiadomo kiedy zostanie otwarta nowa.

Międzynarodowa Rada Oświęcimska zrzesza 25 osób z różnych krajów, m.in. byłych więźniów, specjalistów zajmujących się tematyką Holokaustu, przedstawicieli instytucji pamięci, a także duchownych.

Niemcy założyli obóz Auschwitz w 1940 r., aby więzić w nim Polaków. Auschwitz II-Birkenau powstał dwa lata później. Stał się miejscem zagłady Żydów. W kompleksie obozowym funkcjonowała także sieć podobozów. W Auschwitz Niemcy zgładzili co najmniej 1,1 mln ludzi, głównie Żydów, a także Polaków, Romów, jeńców sowieckich i osób innej narodowości. W 1947 r. powstało muzeum, które obejmuje byłe obozy Auschwitz I i Auschwitz II-Birkenau.