- Planujemy zmiany w ordynacji wyborczej i są to zmiany bardzo oczekiwane przez społeczeństwo. Będą to zasady, które zabezpieczą wybory przed jakimiś nadużyciami. Przypuszczenie, że te nadużycia miały miejsce ma bardzo mocne podstawy w różnych faktach, analizach statystycznych. Musimy ten obecny bardzo ułomny stan ordynacji wyborczej i całej organizacji wyborów zmienić - powiedział Kaczyński w niedzielę podczas wywiadu udzielonemu szczecińskiemu oddziałowi Telewizji Polskiej.

Prezes PiS zapowiedział wprowadzenie „zasady dwóch kadencji dla tych, którzy pełnią funkcje jednoosobowe, czyli dla wójtów, burmistrzów i prezydentów miast”. Zaproponował także umieszczenie w każdym lokalu obwodowej komisji wyborczej przezroczystych urn oraz kamery, która transmitowałaby na żywo obraz przez internet. - Chcę aby każdy obywatel mógł zobaczyć co dzieje się w lokalu wyborczym, także w czasie liczenia głosów - dodał.

Kaczyński powiedział również, że planowane są zmiany w zasadach liczenia głosów, tak żeby wszyscy członkowie komisji wyborczej musieli w tym uczestniczyć. Zmiany miałyby także dotyczyć czasu przechowywania kart wyborczych, sposobu ich produkowania i zabezpieczania. - Dzisiaj jest bardzo dużo chaosu i takich sytuacji, które mogą budzić wątpliwości a nawet podejrzenia - zaznaczył.

Pytany o zmiany w okręgach wyborczych, prezes PiS odpowiedział, że planowane są niewielkie korekty związane z rozmieszczeniem ludności. - Widzę problemy na poziomie wyborów do parlamentu, w szczególności wyborów senatorskich. Tam rzeczywiście są sztuczne okręgi wyborcze, które zostały stworzone ad personam. W województwie podlaskim jest taki okręg wyborczy, gdzie szanse miał Włodzimierz Cimoszewicz. Gdyby ten okręg został podzielony na trzy równe ludnościowo okręgi, jak powinno być, to jego szanse byłby dużo mniejsze. Tutaj trzeba dokonać pewnej naprawy. Podobnie okręgi w Warszawie, które łączą zupełnie inne części miasta ze sobą. Ale poza takimi korektami większych potrzeb teraz nie widzę - podkreślił.

Prezes PiS powiedział, że docierają do niego postulaty dotyczące przywrócenie wyborów proporcjonalnych w samorządzie, szczególnie w miastach i gminach poniżej 20 tys. mieszkańców, a także pytania dotyczące skrócenia listy kandydatów.

Pytany przez dziennikarza o termin wprowadzenia nowych zasad dotyczących ordynacji Kaczyński odpowiedział, że „chce aby obowiązywały one od razu, ale jest sprawą Trybunału Konstytucyjnego orzec, czy to jest dopuszczalne”.

Zdaniem Kaczyńskiego opinia wyrażana przez opozycję i Donalda Tuska dotycząca błędów w uchwaleniu budżetu, a także utraty wiarygodności Polski na scenie międzynarodowej jest nadużyciem. - Tusk dalece przekracza swoją rolę jako przewodniczącego Rady Europejskiej. Działa przeciwko interesowi Polski już nie po raz pierwszy. Wcześniej popierał bardzo wysokie kary za nieprzyjmowanie uchodźców, czyli pół miliona euro od jednego uchodźcy. Co oznacza, że Polska musiałby zapłacić miliony euro. Każdy Polak powinien zastanowić się czy człowiek, który działa przeciwko polskim interesom powinien uczestniczyć w życiu publicznym naszego kraju. Bo z tą ojczyzną w przypadku Donalda Tuska jest jakiś kłopot - powiedział.