Debata została zorganizowana w ramach odbywającego się we wtorek w Warszawie Kongresu Innowatorów. W debacie wzięli udział premierzy państw Grupy Wyszehradzkiej - Polski, Słowacji, Czech i Węgier.

Grupa Wyszehradzka, grupa państw, które mają różne interesy, mają różny potencjał i często odmienne stanowiska, potrafi w kluczowych sprawach połączyć się i znaleźć kompromis, który pozwala nam dzisiaj podejmować wspólnie działania - zauważyła szefowa polskiego rządu.

Dzisiejszym dniem chcemy zainaugurować tę współpracę, która w moim przekonaniu musi przede wszystkim dotyczyć młodych ludzi, którzy są otwarci, kreatywni, pełni energii i mają pomysły. Oni powinni być tą siłą napędową naszego regionu, naszych państw - podkreśliła Szydło.

Jak dodała, Polska nie jest jeszcze "w grupie najbardziej zaawansowanych liczebnie pod względem start-upów w regionie, ale cały czas mamy ambicję do przodu podążać".

Innowacyjność powinna stać się symbolem naszego regionu. Innowacyjność powinna być znakiem naszym rozpoznawczym - oceniła szefowa polskiego rządu.

Szydło odniosła się też do spraw gospodarczych. Jak mówiła Plan Odpowiedzialnego Rozwoju, który został zaproponowany Polakom jest bardzo rozbudowany na wielu płaszczyznach i przynosi pierwsze sukcesy. On działa i to działa bardzo dobrze. Potwierdzeniem tego są wyniki gospodarcze i prognozy, które w tej chwili Polska otrzymuje - zauważyła premier.

Odniosła się też do poniedziałkowych prognoz agencji ratingowej Moody's dotyczących wzrostu gospodarczego Polski. To pokazuje, że jesteśmy wreszcie też docenieni i na zewnątrz. To nie bierze się z niczego, tylko potwierdzone jest efektami gospodarczymi - podkreśliła.

Najniższe bezrobocie, które odnotowywaliśmy od czasów transformacji, zwiększenie zarobków, wychodzenie z biedy - to są programy, które wprowadziliśmy i które zaczynają działać - wyliczała Szydło.

Nawiązała też do pytania, jak widzi przyszłość V4 w sytuacji aktualnych wyzwań politycznych. Podkreśliła, że najważniejsza jest w tym kontekście jedność Grupy Wyszehradzkiej.

Wartością naszej grupy jest to, że mimo różnic jesteśmy razem i pokazaliśmy UE, że można zbudować taki projekt - mówiła Szydło. Dziś - podkreśliła - trzeba koncentrować się na sprawach obywateli i tak budować przyszłość państwa i regionu, by ludzie mieli pracę, dobrze zarabiali, czuli się bezpiecznie, mogli myśleć o normalnym funkcjonowali swojej rodziny w kraju, w którym się urodzili.

Jak dodała, ważne są konsekwencja i energia. "Grupa Wyszehradzka jest takim znakiem, podmiotem; jest coraz więcej zainteresowanych państw, które chcą spotykać się z nami" - mówiła premier. Jako wartość wskazała, że V4 prezentuje poza stanowiskami narodowymi stanowisko grupy i okazuje jak można osiągnąć konsensus.