Dziennik Gazeta Prawana logo

Paweł Kowal: Morawiecki stosuje taktykę "to nie ja". Przeszkodzić może mu jedynie PiS

19 stycznia 2018, 09:39
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Paweł Kowal
Paweł Kowal/Agencja Gazeta
"Unijna polityka Orbana polega na tym, że w uroczy sposób po angielsku tłumaczy się drugiej stronie, że czarne jest białe a białe czarne. W przypadku Polski ta taktyka się nie uda. Orban jest dużo sprytniejszy i gra długofalowo. Premier Morawiecki stosuje taktykę 'to nie ja'. Może za zamkniętymi drzwiami powiedzieć: Byłem wicepremierem, zajmowałem się gospodarką, nie jestem posłem i nie głosowałem, więc niektórych ustaw nie mogę odkręcić" – mówi gość Radia ZET, były wiceszef MSZ Paweł Kowal.

Zdaniem Kowala taktyka "to nie ja" da pewien efekt. mówi w Radiu ZET ekspert Instytutu Studiów Politycznych PAN.

Dodaje, że po stronie Unii Europejskiej jest wielkie oczekiwanie na gest ze strony Polski. Zdaniem Pawła Kowala, przeszkodą dla taktyki Mateusza Morawieckiego „to nie ja”, może być tylko Prawo i Sprawiedliwość. - analizuje Kowal. Zaznacza jednak, że ostra polityka nie jest efektywna, ale PiS już nauczył się takiego języka.

Reparacje wojenne od Niemiec?

– uważa były wiceszef MSZ. Jego zdaniem jest to „element przetargowy” a plan jest taki, by „z żalu zbudować materiał polityczny i jeszcze na coś innego go wymienić”. -– komentuje Kowal.

Dodaje, że w Polsce został rozbudzony „pewien rodzaj radykalizmu, postawy antyniemieckiej, niezgodnej z polską racją stanu”. Jego zdaniem „to niektórzy politycy oszukiwali ludzi podając nieprawdziwe informacje nt. stosunków polsko-niemieckich, ale ludzie przywykli i część elektoratu w obozie władzy ma właśnie takie poglądy”.

Paweł Kowal uważa jednak, że metoda dyplomatyczna, którą stosuje nowy szef MSZ jest „w jakimś sensie efektywna”. komentuje.

Konflikt Thun-Czarnecki

Gość Radia ZET, pytany przez Łukasza Konarskiego o szefa Parlamentu Europejskiego, który musi interweniować ws. konfliktu Thun-Czarnecki, odpowiada, że „normalni ludzie, zanim się pobiją i do siebie strzelą, to powinni się spotkać i powiedzieć sobie przepraszam”. Jego zdaniem cały ten spór wziął się z "polskiego populizmu, czyli peplania w Polsce, że każdy kto ma inne zdanie na forum UE i wyrazi je, to jest zdrajcą".

– ocenia Paweł Kowal.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Radio ZET
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj