Dziennik Gazeta Prawana logo

Thun: Wytoczę proces Czarneckiemu

1 lutego 2018, 12:49
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Róża Thun
Róża Thun/Agencja Gazeta
Europosłanka PO Róża Thun zapowiedziała, że wytoczy proces wiceszefowi PE Ryszardowi Czarneckiemu (PiS) za słowa o niej jako "donosicielce na własny kraj" i o szmalcownikach. "Żądam, żeby wyprostował te wstrętne słowa" - dodała. Oceniła, że Czarnecki nie może reprezentować ani PE, ani Polski w PE.

3 stycznia w wywiadzie dla portalu niezalezna.pl Czarnecki powiedział, że "pani von Thun und Hohenstein wystąpiła w roli donosicielki na własny kraj. (...) Podczas II wojny światowej mieliśmy szmalcowników, a dzisiaj mamy Różę von Thun und Hohenstein i niestety wpisuje się ona w pewną tradycję".

Była to jego reakcja na wystąpienie Thun w materiale niemiecko-francuskiej telewizji Arte na temat sytuacji polityczno-społecznej w Polsce pod rządami PiS. Pokazano w nim m.in. fragmenty antyrządowych demonstracji. - powiedziała Thun w reportażu.

Thun powiedziała w czwartek w Radiu Zet, że zamierza wytoczyć proces Czarneckiemu. - powiedziała Thun. Podkreśliła, że to nie jest sprawa między nią a Czarneckim. stwierdziła.

Europosłanka powiedziała też, że "fatalną sprawą jest, iż Polską kolejny raz zajmują się wysokie gremia - tym razem Parlament Europejski i to znów w takim bardzo niedobrym kontekście, a stanowisko, które piastuje Polak jest znowu marnowane".

stwierdziła Thun. Jej zdaniem "ważne jest, żeby Polska nie traciła ważnych stanowisk". Zaapelowała jednocześnie do PiS, żeby zaproponował "porządnego kandydata na stanowisko, które zajmuje Czarnecki, żebyśmy mogli go przyjąć - takiego, który szanuje państwo prawa".

W czwartek konferencja przewodniczących, złożona z liderów grup politycznych i przewodniczącego PE Antonio Tajaniego, ma ustalić porządek obrad na przyszłotygodniową sesję plenarną. Gremium to ma m.in. podjąć decyzję, czy przedstawić eurodeputowanym wniosek o odwołanie Czarneckiego.

Z informacji uzyskanych przez PAP w środę po południu od źródeł w PE wynika, że odwołania Czarneckiego chce pięć z siedmiu frakcji. Chodzi o Europejską Partię Ludową, Postępowy Sojusz Socjalistów i Demokratów, Porozumienie Liberałów i Demokratów na rzecz Europy, Zielonych oraz Zjednoczoną Lewicę Europejską. To większość wystarczająca, by sprawa odwołania europosła PiS trafiła na sesję plenarną.

Zgodnie z regulaminem PE konferencja przewodniczących potrzebuje trzech piątych głosów, by zdecydować o skierowaniu wniosku o odwołanie wiceszefa PE. W skład konferencji wchodzą liderzy parlamentarnych frakcji politycznych (grup politycznych), przedstawiciel niezrzeszonych deputowanych (bez prawa głosu) oraz kierujący pracami całej izby, czyli przewodniczący PE. Waga głosu każdego z liderów uzależniona jest od liczebności grupy politycznej, którą reprezentuje.

Cały europarlament podejmuje decyzje w sprawie ewentualnego odwołania jednego z wiceprzewodniczących większością dwóch trzecich oddanych głosów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj