Nie żyje ojciec ks. Jana Kaczkowskiego
Józef "Ziuk" Kaczkowski nie żyje. Był ojcem ks. Jana Kaczkowskiego. Jego syn był jednym z najbardziej znanych duchownych, który założył hospicjum w Pucku i publicznie opowiadał o chorobie, z jaką się zmagał, czyli glejakiem mózgu.
Informację o śmierci Józefa Kaczkowskiego podała Fundacja im. Jana Kaczkowskiego. We wzruszającym pożegnaniu wspomniano o więzi, jaka łączyła ojca i syna.
Tak pożegnano ojca ks. Jana Kaczkowskiego
Z wielkim smutkiem informujemy o śmierci Ziuka Kaczkowskiego – taty ks. Jana, założyciela Fundacji im. ks. Jana Kaczkowskiego. Był dla Jana oparciem, nauczycielem życia i człowiekiem, od którego uczył się odwagi i poczucia humoru. Trudno nie myśleć dziś o tym, jak wiele dobra, które ks. Jan zostawił światu, miało swoje źródło właśnie w relacji z Tatą. Rodzinie i bliskim składamy wyrazy współczucia, a Pana Ziuka zachowujemy w naszych sercach i pamięci - napisano.
Co ks. Jan Kaczkowski mówił o swoim ojcu?
Józef "Ziuk" Kaczkowski miał 87 lat. Fundacja im. Jana Kaczkowskiego powstała po śmierci księdza z inicjatywy jego rodziny oraz przyjaciół. Jej cel to kontynuowanie dzieła duchownego oraz promowanie wartości, które głosił za życia. Ksiądz Jan Kaczkowski w wielu wywiadach wspominał o swoim ojcu.
Bardzo cenił sobie autorytet ojca. Podkreślał, że jeśli ktoś decyduje się powiedzieć komuś "kocham" lub zostaje rodzicem, to "nie ma odwołania" i trzeba podjąć się tej odpowiedzialności do końca. To właśnie od ojca czerpał wzorce męskiej postawy i wierności podjętym decyzjom.
Kim by ksiądz Jan Kaczkowski?
Ks. Jan Kaczkowski urodził się 19 lipca 1977 roku w Gdyni. Wychowywał się w Sopocie. Mimo tego, że słabo widział i zmagał się z lewostronnym niedowładem, został duchownym. Z powodu swojej niepełnosprawności dwukrotnie spotkał się z odmową przyjęcia do zakonów (m.in. przez jezuitów). Ostatecznie ukończył Gdańskie Seminarium Duchowne.
W 2022 wyprodukowano film fabularny "Johnny" w reżyserii Daniela Jaroszka, w którym w postać księdza Jana Kaczkowskiego wcielił się Dawid Ogrodnik. Duchowny poza tym, że pisał i uczył religii, był także doktorem nauk teologicznych, bioetykiem. Książki, które napisał i wydał to:
- "Życie na pełnej petardzie"
- "Szału nie ma, jest rak"
- "Grunt pod nogami"
- "Dasz radę. Ostatnia rozmowa"
- "Nadzieja. Słowa na pożegnanie"
W 2004 roku został założycielem a potem dyrektorem Puckiego Hospicjum pw. św. Ojca Pio. Od urodzenia miał lewostronny niedowład i dużą wadę wzroku. U księdza Jana Kaczkowskiego zdiagnozowano nie tylko glejaka, ale też nowotwór nerki, który udało się wyleczyć. Zmarł 28 marca 2016 w rodzinnym domu w Sopocie. Ksiądz Jan Kaczkowski został pochowany 1 kwietnia 2016 na Cmentarzu Komunalnym w Sopocie