"Rodzice niepełnosprawnych strajkują w Sejmie, a pani robi sobie wycieczki. Przy okazji: Gdzie kapok?" - przytacza "Super Express" wypowiedź jednego z wielu poirytowanych internautów.

"Pani Beata zdecydowanie lepiej wygląda na tle Dunajca, podczas pierwszego w tym roku spływu, gdy pogoda dopisuję, flisacy zadowoleni. W sejmie z chorymi dziećmi i ich zatroskanym rodzicami zdjęcia nie byłyby tak urokliwe. Pracowita. Brawo" - brzmi kolejny cytowany komentarz.

"Rodzice i dzieci niepełnosprawne w sejmie protestują a wicepremier rządu RP od spraw społecznych lansik u flisaków" - pisał kolejny oburzony komentator.

Sprawę ochoczo podchwycili także politycy opozycji.

Pani Szydło staje się najcenniejszym aktywem opozycji. Najpierw dała sobie i innym ministrom wysokie nagrody. Potem wołała, że "im się należały". Teraz pływa sobie (jako "Komitet Społeczny"!) mimo protestu w Sejmie i spotkań PiS o podwyżkach podatków i odszczurzaniu. Tak trzymać! - skomentował były minister obrony narodowej Tomasz Siemoniak.

Z kolei Sławomir Neumann ironizował, że Beata Szydło "pewnie pływając zastanawia się, jak pomóc protestującym w Sejmie opiekunom osób niepełnoprawnych".