Z przyczyn niezależnych od Kancelarii Sejmu, mając na względzie kwestie organizacyjne oraz bezpieczeństwo wszystkich osób przebywających w budynkach sejmowych, z przykrością informujemy, że podjęto decyzję o odwołaniu posiedzenia SDiM planowanego na 1 czerwca 2018 r. Za zaistniałą sytuację bardzo przepraszamy. Kancelaria Sejmu będzie informować mailowo wszystkich uczestników sesji SDiM o dalszych decyzjach - czytamy w komunikacie.

W środę Kancelaria Sejmu poinformowała, że budynek przy Wiejskiej będzie także zamknięty dla zwiedzających w Noc Muzeów. Także, że "ze względów organizacyjnych".

W Sejmie od 18 kwietnia trwa protest opiekunów osób niepełnosprawnych i ich podopiecznych. Protestujący zgłaszali dwa postulaty - zrównania renty socjalnej z minimalną rentą z tytułu niezdolności do pracy oraz wprowadzenia dodatku "na życie", zwanego też "rehabilitacyjnym" dla osób niepełnosprawnych niezdolnych do samodzielnej egzystencji po ukończeniu 18. roku życia w kwocie 500 złotych miesięcznie; zaproponowali, by dodatek był wprowadzany krocząco: od września 2018 r. 250 zł, od stycznia 2019 roku – dodatkowo 125 zł i od stycznia 2020 r. również 125 zł.

Protestujący uważają, że dotychczas zrealizowano jeden z ich postulatów. Chodzi o podniesienie renty socjalnej do 100 proc. kwoty najniższej renty z tytułu całkowitej niezdolności do pracy. Zgodnie z ustawą, którą podpisał w poniedziałek prezydent, renta socjalna wzrośnie z 865,03 zł do 1029,80 zł.

Prezydent podpisał również ustawę wprowadzającą szczególne uprawnienia w dostępie do świadczeń opieki zdrowotnej, usług farmaceutycznych i wyrobów medycznych dla osób ze znacznym stopniem niepełnosprawności. Zdaniem autorów ustawy (posłowie PiS) spełnia ona jeden z postulatów protestujących w Sejmie i przyniesie gospodarstwom z osobą niepełnosprawną miesięcznie około 520 zł oszczędności. Innego zdania są protestujący, którzy uważają, że ustawa to "wydmuszka" i nie realizuje ich żądań w sprawie dodatku.

Gronkiewicz-Waltz: Przyjmiemy Sejm Dzieci i Młodzieży

Warszawa jest miastem otwartym dla wszystkich, przyjęliśmy niechciany przez marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego Parlament Seniorów, przyjmiemy też Sejm Dzieci i Młodzieży - zadeklarowała w czwartek prezydent stolicy Hanna Gronkiewicz-Waltz.

Kandydat PO i Nowoczesnej na prezydenta Warszawy Rafał Trzaskowski napisał na Twitterze, że po raz pierwszy od ćwierćwiecza marszałek Sejmu "nie wpuści dzieciaków na obrady Sejmu Dzieci i Młodzieży 1 czerwca". To skandal! - ocenił.

Trzaskowski dodał, że "na szczęście samorządy są jeszcze wolne" i zwrócił się do Gronkiewicz-Waltz i rady miasta, aby zaprosili dzieci i młodzież do siebie.

W reakcji na ten wpis Gronkiewicz-Waltz, również na Twitterze napisała: Oczywiście. @warszawa jest miastem otwartym dla wszystkich". "Przyjęliśmy niechciany przez @MarekKuchcinski Parlament Seniorów, przyjmiemy też #Sejm Dzieci i Młodzieży. Od jutra ruszamy z przygotowaniami - poinformowała prezydent stolicy.

Organizowany od 1994 roku Sejm Dzieci i Młodzieży liczy 460 posłów. Jego obrady wzorowane są na procedurach obowiązujących w prawdziwym Sejmie, co ma przybliżać uczestnikom zasady polskiego parlamentaryzmu. Debata plenarna oraz poprzedzające ją prace komisji odbywają się według wcześniej uchwalonej ordynacji wyborczej oraz Regulaminu Sejmu Dzieci i Młodzieży.

Celem sesji jest kształtowanie postaw patriotycznych, rozpowszechnianie tradycji narodowej i państwowej, upowszechnianie wiedzy o miejscach pamięci i ich znaczeniu dla historii, dziedzictwa i tożsamości lokalnej. Dlatego w tym roku zadaniem uczniów ubiegających się o mandat dziecięcego posła było podjęcie działań zmierzających do zwiększenia znaczenia pamięci historycznej w społeczności lokalnej.