Kandydat Zjednoczonej Prawicy na prezydenta Warszawy Patryk Jaki przebywał w ubiegłym tygodniu w stolicy Bułgarii Sofii, gdzie spotkał się m.in. z przedstawicielami tamtejszego metra. Spotkanie odbyło się w ramach akcji "Nie mówcie, że się nie da!". Jej celem jest pokazanie, że w innych stolicach naszego regionu buduje się metro szybciej i za mniejsze pieniądze. niż w Warszawie.

Stanisław Tyszka skierował do skarbnik Prawa i Sprawiedliwości Teresy Schubert pismo z prośbą o odpowiedź na pytania: "ile osób uczestniczyło w wycieczce do Sofii?", "czy koszt wycieczki do Sofii dziennikarzy również był finansowany z partyjnych środków?", "jaki był całkowity koszt wycieczki do Sofii?", "czy pieniądze przeznaczone na sfinansowanie wycieczki do Sofii pochodziły z subwencji z budżetu państwa, przyznawanej partiom politycznym?".

W rozmowie z PAP Tyszka podkreślił, że "oczekuje od PiS-u i Platformy Obywatelskiej przejrzystości finansowania kampanii, dlatego pytał wcześniej o koszty akcji billboardowej i PiS-u, i Platformy. "A dziś pytam o wyjazd do Sofii, który nie wiem czemu służył" - podkreślił.

Wicemarszałek odniósł się również do tego, że w wyjeździe Jakiego do Sofii uczestniczyli dziennikarze. - To nie wydaje się właściwa praktyka, żeby w ten sposób zjednywać sobie dziennikarzy, ale mnie zależy - i będę tego pilnował - żeby partie się spowiadały z tego, jak wydają pieniądze, bo to są pieniądze obywateli, a nie ich - dodał polityk. Rzecznik sztabu Patryka Jakiego, Jacek Ozdoba, w odpowiedzi na pismo Tyszki powiedział PAP: - Wszystko jest zgodnie z obowiązującym prawem, a wszystkie szczegóły zostaną panu marszałkowi udostępnione. Finansowanie tego typu wydarzeń jest jawne, a szczegóły będą wkrótce.