Kobiety lgną do Ludowców
W najbliższych wyborach do Parlamentu Europejskiego oficjalnego poparcia PSL udzieli najpewniej Partia Kobiet - pisze DZIENNIK. Co na to ludowcy? "Z dużą przyjemnością zaproponujemy paniom z Partii Kobiet miejsca na naszych listach do europarlamentu" - zapowiada szef klubu parlamentarnego PSL Stanisław Żelichowski.
- Donald Tusk chciałby być kobietą
- "Nasza kandydatka to kobieta z charakterem"
- Oto, dlaczego Urszula pomoże Partii Kobiet
- Wicemarszałkiem Sejmu będzie... kobieta
- Kobieta pokieruje pracami Sejmu
- Pokazał gołą Gretkowską i przeprosił
- Partia Kobiet pokonała LPR i Samoobronę!
- Polki śmieją się z dziwactw szefowej Partii Kobiet
- Feministki oskarżają żużlowców o seksizm
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
W kategorii reprezentacja kobiet Polskie Stronnictwo Ludowe ustanowiło w Sejmie VI kadencji antyrekord. W szeregach ludowców jest 30 posłów i tylko jedna posłanka. Czy kobiety postawiły na partii Waldemara Pawlaka krzyżyk? Wręcz przeciwnie.
Przewodnicząca Partii Kobiet Anna Kornacka przekonuje nas, że o mandaty w europarlamencie jej partia samodzielnie ubiegać się nie będzie, bo na ich uzyskanie nie ma w nich żadnych szans. "Ale nie będziemy bierne" - dodaje szybko. I zapowiada, że jej partia udzieli oficjalnego poparcia najpewniej właśnie partii Waldemara Pawlaka. Dlaczego? "Chcemy jak najwięcej zyskać. A ludowcy w swoich deklaracjach są w miarę stabilni i konsekwentni" - uzasadnia Kornacka.
Co na to koalicjant PSL - Platforma Obywatelska? Wiceszef klubu parlamentarnego PO Grzegorz Dolniak przekonuje, że ta wymiana uprzejmości ma głębszy sens. "Partia Kobiet wysyła sygnał, że popiera ludowców, bo liczy, że w podzięce otrzyma propozycję startu do europarlamentu z ich list. I może się tak zdarzyć. Ludowcy są wyjątkowo niedowartościowani pierwiastkiem kobiecym" - twierdzi Dolniak. I już teraz puszcza wodze fantazji, że kandydatki Partii Kobiet, podobnie jak w ostatnich wyborach parlamentarnych, mogłyby wystąpić na plakatach wyborczych nago. "To by się wspaniale prezentowało na tle dość tradycyjnie, po staropolsku prezentujących się kandydatów PSL" - śmieje się Dolniak.
Żelichowski podchodzi jednak do sprawy jak najpoważniej. "Z dużą przyjemnością zaproponujemy paniom z Partii Kobiet miejsca na naszych listach do europarlamentu. Nawet czołowe miejsca. Szczegółów nie mogę zdradzać, ale będziemy o tym rozmawiać" - mówi Żelichowski. Twierdzi też, że nie ma wielu spraw, które dzieliłyby PSL i Partię Kobiet.
Kornacka widzi rzecz skrajnie inaczej i podkreśla, że poparcie dla PSL ma wymiar praktyczny, a nie ideowy. "Programowo Partii Kobiet jest daleko do wszystkich. PO? PSL? Dla nas nie ma specjalnej różnicy. Obie partie są tak samo konserwatywne i okrutne w podejściu do praw kobiet" - odpowiada Kornacka, co jednak nie przeszkadza jej w deklaracjach poparcia dla ludowców. Co na to młody poseł PO Jarosław Wałęsa, który zasiada w Parlamentarnej Grupie Kobiet? "Zaręczam, że PO jest nowoczesną partią, która odpowiada potrzebom nowoczesnych wyborców, również kobiet" - odpowiada Wałęsa.
Jedyną posłankę PSL, Ewę Kierzkowską, deklaracja Partii Kobiet szalenie cieszy. "To bardzo miło ze strony tej partii. Nie dziwi mnie, że wybór padł na nas" - mówi Kierzkowska.
Partia Kobiet działa od półtora roku. Postulaty dotyczą przede wszystkim wyrównania płac kobiet i mężczyzn, legalizacji aborcji, refundacji antykoncepcji i sztucznego zapłodnienia i zaostrzenia kar za gwałt, maltretowanie kobiet czy zmuszanie ich do prostytucji. W sondażach Partia Kobiet dostaje poparcie w granicach błędu statystycznego.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!