Kaczyński pozywa Niesiołowskiego do sądu
Prezes PiS żąda przeprosin od Stefana Niesiołowskiego. Jarosław Kaczyński czuje się obrażony słowami wicemarszałka Sejmu z PO, który stwierdził, że książka zarzucająca Lechowi Wałęsie współpracę z SB powstała pod dyktando szefa PiS. "Odrzucam te żale" - odpowiada Niesołowski.
- Autor książki o Wałęsie odchodzi z IPN
- PiS pozwie Tuska za plagiat
- Wałęsa zaprasza Kaczyńskich na imieniny
- Borusewicz: Kaczyński idzie drogą Wałęsy
- Koniec wojny między PiS i Platformą?
- Prezes IPN: Wałęsa był "Bolkiem"
- Wałęsa rozprawia się z IPN
- Autorzy książki IPN: Wałęsa ma dwie różne twarze
- Kaczyński: Nie przewyższymy PO w knajackich atakach
- Co napisali historycy IPN o "Bolku"
- Niesiołowski: Prezydent podpuścił żulię
- Wałęsa: Prezydent powinien ustąpić ze stanowiska
- "Rządy Platformy jak śpiewanie Anny Muchy"
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Jarosław Kaczyński ułożył już nawet treść przeprosin, jakich domaga się od Stefana Niesiołowskiego. Chce, by wicemarszałek Sejmu opublikował je w takim brzmieniu: "Oświadczam, że teza jakoby książka autorstwa Sławomira Cenckiewicza i Piotra Gontarczyka pod tytułem <SB a Lech Wałęsa. Przyczynek do biografii> została napisana na polecenie pana Jarosława Kaczyńskiego jest nieprawdziwa i nieuprawniona". Oprócz przeprosin Kaczyński żąda, by Niesiołowski wpłacił 10 tysięcy złotych na cel społeczny.
Prezes PiS zarzuca też, że polityk Platformy Obywatelskiej nieprawdziwie stwierdził, iż Kaczyński wpłynał na samą treść głośnej książki o Lechu Wałęsie. Miał to zrobić - według prezesa Prawa i Sprawiedliwości - "w akcie politycznej zemsty, w celu zdyskredytowania swoich przeciwników politycznych".
Jarosława Kaczyńskiego w jego pozwie wspiera poseł PiS Arkadiusz Mularczyk, który chce, by Niesiołowski oświadczył, iż "teza jakoby pan poseł Mularczyk wyciągał z IPN fałszywe oświadczenia jest nieprawdziwa i nieuprawniona". Ponadto pozwany ma dodać, że "nieuprawniona jest również ocena, zgodnie z którą pan Mularczyk swoimi działaniami skompromitował się jako adwokat, jako polityk i jako człowiek". Mularczyk też domaga się wpłaty 10 tysięcy złotych na konto Polskiej Akcji Humanitarnej.
Ten pozew nie robi większego wrażenia na wicemarszałku Sejmu. "Myślę, że potrafię udowodnić, iż bez polityki PiS książka o Wałęsie by nie powstała" - oświadczył Stefan Niesiołowski. Dodaje, że "fakt, iż w politycznej polemice sięga się do sądu, świadczy o bezradności obu panów, którzy mogliby polemizować publicystycznie".





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!