Filmik został nakręcony w studiu TVN, kiedy Kazimierz Marcinkiewicz przygotowywał się do wywiadu dla "Magazynu 24 godziny". Na planie pojawia się partnerka byłego premiera i czule go obejmuje. "Słuchaj, bo oni zrobią te zdjęcia i puszczą w <Szkle kontaktowym>" - śmieje się Marcinkiewicz. "No to dobrze" - odpowiada spokojnie kobieta. Po czym obejmuje go ponownie, by pokazać, jaką ma fajną koszulę. "A na butach jeszcze mam metkę" - mówi, po czym w kadrze pojawia się kozaczek. "Kochasz mnie?" - dopytuje na koniec. "Bardzo" - szepcze Marcinkiewicz.

>>> Przeczytaj miłosny wiersz wybranki Marcinkiewicza

Filmik po raz pierwszy pokazano w piątkowym "Szkle kontaktowym". Później nagrania trafiły na serwis YouTube. Do wczorajszego popołudnia obejrzało je ponad 130 tys. osób. Sprawę na blogu byłego premiera skomentowała jego partnerka. "TVN ciągle za mało" - żali się Isabel. I twierdzi, że scena została nagrana "bez świadomości i zgody bohaterów".

"Kto jak kto, ale Marcinkiewicz doskonale wiedział, że jest nagrywany" - komentuje politolog z Uniwersytetu Warszawskiego Anna Materska-Sosnowska. "Były premier zachowuje się tak, jakby zupełnie stracił instynkt polityczny" - mówi. A socjolog UJ Jarosław Flis dodaje: "To wszystko zaczyna wyglądać na ekshibicjonizm". Poseł PiS Paweł Poncyljusz sprawę londyńskiego nagrania kwituje krótko: "Głęboko współczuję Kaziowi". Wiceszef klubu PO Grzegorz Dolniak zaklina się, że "nie komentuje osoby Kazimierza Marcinkiewicza ani jego zachowań".

>>> Isabel: Kazimierz to niebywały partner

Marcinkiewicz był pewniakiem do zajęcia pierwszego miejsca na warszawskiej liście Platformy Obywatelskiej w wyborach do europarlamentu. Pojawiały się też informacje, że w rządzie Donalda Tuska mógłby liczyć na tekę ministra. Kilka dni temu sam Tusk stanął w jego obronie, kiedy bank Goldman Sachs, w którym były premier doradza, przyznał się do gry przeciwko naszej walucie, a dziennikarze zaczęli pytać o rolę Kazimierza Marcinkiewicza w całej sprawie.

Wczoraj szef klubu PO Zbigniew Chlebowski ocenił: "Najlepiej, gdyby Marcinkiewicz gdzieś na chwilę, być może dłuższą, zniknął". A jeden z prominentnych polityków PO dodaje, że pokazany w "Szkle..." filmik ostatecznie przekreślił szanse byłego premiera na powrót do polityki. "Skompromitował się totalnie" - mówi nasz rozmówca.