W rozmowie z tygodnikiem "Wprost" Lech Kaczyński oskarżył media o przeinaczanie jego wizerunku. "To jest relacja miedzy mną prawdziwym a moim wizerunkiem w mediach. Poniekąd dotyczy to każdego polityka, jednak w moim przypadku, a także kilku innych osób, ta różnica jest bardzo wielka" - stwierrdził prezydent.

>>>Niech będzie prezydentem jeszcze 15 lat

I dodał: "Ludzie powinni znać prawdziwego Donalda Tuska i prawdziwych braci Kaczyńskich z ich zaletami i wadami. Jak czytam o tym, co się dzieje za kulisami pałacu prezydenckiego - a akurat coś na ten temat wiem - to jestem niezwykle zdumiony".

>>>Kaczyński o Kownackim: To było przykre

Prezydent przyznał także, że rozstanie z ministrem Piotrem Kownackim było dla niego bardzo bolesnym przeżyciem. "Gdybyście mnie państwo zapytali całkiem niedawno o moją relację z nim, to poza relacją służbową powiedziałbym: przyjaciel. Ale teraz już tak nie powiem" - wyznał.

Lech Kaczyński poruszyl także temat byłego ministra sprawiedliwości a teraz europosła PiS Zbigniewa Ziobro. "Teraz ma czas na to, żeby zdobyć rozeznanie w kwestiach, w których go nie miał dotychczas: w polityce międzynarodowej, gospodarce. Ma czas, by lepiej poznać świat" - ocenił.

Jego zdaniem Ziobro nie będzie chciał wystartować w przyszłorocznych wyborach prezydenckich. "Nie sądzę, żeby była między nami konkurencja. Nie sądzę, żeby rozpoczynał osobistą kampanię. Chciał być w europarlamencie i to osiągnął" - stwierdził.

"On konsekwentnie buduje swoją pozycję. Ma przemyślaną taktykę: raczej nie występuje w sprawach innych niż te, którymi się interesuje; raczej nie bierze udziału w polemikach ugrupowania, z którym jest związany. To polityk niezwykle popularny. To jego osobisty sukces, ale brak mu jeszcze odpowiedniego doświadczenia. Ma przed sobą wielką przyszłość. Jeszcze nie skończył 39 lat" - podsumował.