Premier Donald Tusk szuka oszczędności wszędzie, gdzie może, a jego ministrowie przekazują miliony na nagrody dla swoich pracowników. W pół roku wydali już ponad 3,5 miliona złotych. Rekordzistą jest wicepremier i szef resortu gospodarki Waldemar Pawlak, który wyłożył 1,5 miliona złotych.
Rząd zapowiedział właśnie cięcia osobowe. Na bruk ma pójść 12 tys. urzędników. - pisze "Fakt".
>>>Kaczyński wydał 3 mln złotych na premie
863 pracowników jego resortu dostało średnio po 1,7 tys. zł premii. Na ten cel wydał ponad 1,5 mln zł.
Na nagrodach nie oszczędzał też minister rolnictwa Marek Sawicki. W jego resorcie średnia nagroda to 2,7 tys. zł. Premie zostały wypłacone 108 osobom. "Za szczególne osiągnięcia w pracy zawodowej" - mówi "Faktowi" rzecznik resortu Małgorzata Książyk. Nie wyjaśnia jednak, o jakie osiągnięcia chodzi.
W czasie, gdy tysiące ludzi z powodu kryzysu traci pracę, a rząd forsuje przepisy, które pozwalają na zmniejszanie pensji, rząd wynagradza swoich pracowników" -mówi ekonomista Marek Zuber.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|