Rząd zapowiedział właśnie cięcia osobowe. Na bruk ma pójść 12 tys. urzędników. Tymczasem od stycznia do czerwca na premie dla pracowników szefowie resortów wydali już ponad 3,5 mln zł - pisze "Fakt".

>>>Kaczyński wydał 3 mln złotych na premie

Najwięcej na premie przeznaczył Waldemar Pawlak. 863 pracowników jego resortu dostało średnio po 1,7 tys. zł premii. Na ten cel wydał ponad 1,5 mln zł.

Na nagrodach nie oszczędzał też minister rolnictwa Marek Sawicki. W jego resorcie średnia nagroda to 2,7 tys. zł. Premie zostały wypłacone 108 osobom. "Za szczególne osiągnięcia w pracy zawodowej" - mówi "Faktowi" rzecznik resortu Małgorzata Książyk. Nie wyjaśnia jednak, o jakie osiągnięcia chodzi.

"Tak nie powinno być. W czasie, gdy tysiące ludzi z powodu kryzysu traci pracę, a rząd forsuje przepisy, które pozwalają na zmniejszanie pensji, rząd wynagradza swoich pracowników" -mówi ekonomista Marek Zuber.