Sprzedają pomnik Lenina. Od 20 lat
Miasto Rymawska Sobota w środkowej Słowacji od 20 lat próbuje sprzedać 4-metrową rzeźbę Lenina. Na razie bez skutku.
- Putin między Jelcynem a Leninem. W górach Kirgistanu
- Ukraina wycięła Lenina z reklamówki Euro 2012
- Rosjanie chcą pochować Lenina. Putin się odważy?
- Wajda szykuje dzieło życia? Nakręci film o Wałęsie
- Niedaleko Pałacu spłonął Lenin
- Tak Polacy przepędzili bolszewików
- Nowoczesne efekty w "Bitwie Warszawskiej 1920"
- Dostała imię na cześć Putina
- Zmarła najbliższa krewna Włodzimierza Lenina
- Rzeźbę Bolka i Lolka odsłonięto w Bielsku-Białej
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Wartość niedokończonej rzeźby ratusz wycenił na 5 tysięcy euro, a towarzyszącą jej małą architekturę próbuje sprzedać za 1,3 tys. euro.
Popiersie wodza rewolucji socjalistycznej w Rosji i późniejszego pierwszego przywódcy ZSRR, zamówione jeszcze w 1988 roku, miało stanąć na placu przy miejskim domu kultury. Przeszkodziła temu czechosłowacka aksamitna rewolucja z 1989 roku, która zmieniła ustrój państwa i z czasem doprowadziła do rozbicia Czechosłowacji na dwa odrębne państwa: Czechy i Słowację.
Władze Rymawskiej Soboty jeszcze w 1991 roku chciały zamówienie odwołać, ale realizował je już Słowacki Narodowy Fundusz Rzemiosł Artystycznych (SFNU) i nie wyraził zgody na anulowanie projektu. Co więcej, domagał się natychmiastowego pokrycia części kosztów zamówienia, wynoszących wówczas 850 tys. koron słowackich.
Dodatkowo autor rzeźby Tibor Bartfay za swoją pracę zażądał 290 tys. koron, a w 1993 roku SFNU zgłosił sprawę do sądu.
Wyrok zapadł w sądzie wyższej instancji po 10 latach. Sędzia zobowiązał Rymawską Sobotę do zapłacenia Bartfayowi za rzeźbę i pokrycia wszystkich kosztów sądowych.
Miasto nadal szuka kupca, który byłby w stanie pozbawić je kłopotu w postaci pomnika Lenina.
Źródło: PAP




























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!