W Izraelu pozostaje 58 z aresztowanych na lotnisku działaczy - powiedziała Hadad, dodając, że zostaną oni wydaleni z kraju w następnej kolejności.

W poniedziałek wydalono 15 Belgów, sześciu Francuzów i dwóch Niemców - podała rzeczniczka. Natomiast jeden Belg otrzymał tego dnia rano zezwolenie na wjazd do Izraela po podpisaniu zobowiązania, że będzie przestrzegać porządku publicznego i nie będzie uczestniczyć w manifestacjach.

Łącznie Izrael aresztował na lotnisku 120 propalestyńskich działaczy. W niedzielę wydalono 36; 35 odleciało samolotem Lufthansy, a jeden na pokładzie Alitalii. Wcześniej, w nocy, odesłano do domu parę Belgów.

Izraelskim władzom udało się od czwartku zablokować przyjazd na okupowany Zachodni Brzeg Jordanu setek propalestyńskich działaczy, albo aresztując ich po przyjeździe na lotnisku w Tel Awiwie, albo przekonując linie lotnicze do odmówienia im wstępu na pokład samolotów do Izraela.

Pod wpływem nacisków Izraela w ostatnich dniach kraje zachodnie udaremniły wypłynięcie ze swoich portów statków Flotylli Wolności, która stawiała sobie za cel przełamanie izraelskiej blokady gospodarczej Strefy Gazy. Nie dopuściły też do zabrania na pokład samolotów odlatujących do Izraela setek uczestników kampanii "Witamy w Palestynie", nazwanej mianem "powietrznej flotylli". W tym celu izraelskie ministerstwo transportu przekazało liniom lotniczym listę niepożądanych gości.